fot. PAP/Paweł Supernak

Premier M. Morawiecki: Nie będzie podwyżek cen prądu

Nie będzie podwyżek cen prądu– mówi premier Mateusz Morawiecki. Minister energii Krzysztof Tchórzewski nie gwarantuje jednak, że cena energii elektrycznej dla przemysłu się nie zmieni. Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska chce obniżenia stawki akcyzy na energię elektryczną i zapowiada złożenie projektu nowelizacji.

Temat podwyżek cen prądu budzi od dłuższego czasu spore kontrowersje. W środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że Polacy mogą być spokojni. 

– Jednak mimo tych waszych ogromnych błędów z przeszłości chcę powiedzieć: nie będzie podwyżek cen energii – zapewnił premier. 

Tymczasem politycy opozycji zarzucają Prawu i Sprawiedliwości nieudolne rządy i mówią, że Polacy ucierpią na skutek wyższych cen za prąd.

– Panie ministrze, teza, że cena za energię nie wzrośnie przy tym zastrzeżeniu, że cena za taryfę G będzie ustalał prezes URE, jest co najmniej w sprzeczności z wypowiedzią pana premiera i pana obecną. Pan mówi, że ceny nie wzrosną, a w pierwszym zdaniu pan mówi, że ostatecznie te ceny ustali prezes URE. To ktoś tu wychodzi przed szereg – ocenił poseł PO Zdzisław Gawlik. 

PO-KO chce obniżenia stawki akcyzy na energię elektryczną i zapowiada złożenie projektu nowelizacji w tej sprawie. Proponuje za megawatogodzinę do 4,50 zł dla gospodarstwa domowego i do 2,25 zł dla przedsiębiorców. 

– Chciałbym, żeby ktoś wyszedł i powiedział wreszcie Polakom, jaki dostaną prezent pod choinkę, bo chyba nie będą wiedzieli co się dzieje z cenami energii na przyszły rok – podkreślił poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz. 

Tzn. de facto każdy z nas zapłaci dwa razy za tą podwyżkę – zapłacimy w  nowych taryfach  w naszych mieszkaniach, ale też zapłacimy z racji tego, że chociażby większe są opłaty dla tramwajów, dla metra, dla środków komunikacji, dla całej infrastruktury,  z której korzystamy – wskazał poseł PO Marcin Kierwiński.

Poseł Robert Winnicki zwrócił uwagę, że mamy drastyczne podwyżki, które są przerzucane albo na obywateli i firmy albo na budżet państwa. Jak wyjaśnił, to kwestia unijnej polityki klimatycznej.

– Polityka klimatyczna UE uderza bezpośrednio w produkcję energii z węgla. Opcje są dwie: albo likwidować węgiel jako źródło energii elektrycznej albo wypowiedzieć pakiet klimatyczny – tłumaczył poseł Robert Winnicki. 

PiS uspokaja. Poseł Wojciech Zubowski zaznaczył, że nowe rozwiązania spowodują korzystniejsze warunki dla odbiorców prądu.

– Jak to jest, że państwo pobieracie wysokie opłaty, a mimo tego z 85% ciepła, które są w Polsce dostarczane, tylko 20 % spełnia kryteria efektywności energetycznej. Jak to jest w takim razie z waszym dbaniem o środowisko i o efektywność energetyczną? My to zmienimy – niższym kosztem i lepiej – zadeklarował Wojciech Zubowski. 

Minister energii Krzysztof Tchórzewski nie dał gwarancji, że cena energii elektrycznej dla przemysłu się nie zmieni. Jednocześnie zapewnił, że roczna opłata za energię elektryczną w gospodarstwach domowych nie wzrośnie w roku 2019 w stosunku do roku 2018. 

Co do cen energii, wszystkie działania, które są podejmowane, są podejmowane właśnie po to, żeby cena energii nie wzrosła – wskazał wiceminister energii Tomasz Dąbrowski.   

O tym, że rząd poradzi sobie z opłatą za prąd, mówił także poseł Zbigniew Gryglas. 

– Ona będzie zrekompensowana dla odbiorców indywidualnych, dla gospodarstw domowych. Chcemy także, aby była zrekompensowana dla małych i średnich firm, bo one dzisiaj stanowią całe 80% gospodarki – podkreślił Zbigniew Gryglas.  

Także minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapewniła, że rządowi chodzi o to, by przeciętny Polak nie odczuł wzrostu cen prądu. 

TV Trwam News/ RIRM

drukuj