fot. PAP/Adam Warżawa

Premier krytycznie o działaniach władz Gdańska po awarii przepompowni

Przepompownia Ścieków na Ołowiance pracuje pełną mocą. Nieczystości płyną do Oczyszczalni Wschód. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki krytycznie ocenia działania władz Gdańska ws. awarii, a minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk zapowiada szczegółowe kontrole w Przepompowni Ścieków.

Dzięki ciężkiej pracy ekip technicznych ścieki nie płyną już do Motławy. Sytuacja była bardzo poważna. Do rzeki trafiało ponad 2,5 tys. metrów sześciennych ścieków na godzinę. Część nieczystości odprowadzano też bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej. Winą za całą sytuację mieszkańcy Gdańska, a także radni Prawa i Sprawiedliwości, obarczają prezydenta miasta Pawła Adamowicza, który – jak przekonywała radna Anna Wirska – zamiast dbać o mieszkańców, dba tylko i wyłącznie o swoje interesy.

– Dokładnie (…) wie, co robią władze spółki i może mieć wpływ na to, co władze spółki robią – mówiła Anna Wirska.

Działanie samorządowców w sprawie awarii przepompowni ścieków krytycznie ocenił premier Mateusz Morawiecki.

– W bardzo smutny sposób tego nadzoru tutaj, w Gdańsku zabrakło. Powiedzmy to otwarcie, bo to jest wielki błąd, a jednocześnie umywanie rąk od poważnego, wielkiego problemu, problemu środowiskowego, ale problemu społecznego dla całej społeczności Trójmiasta, dla całej społeczności Pomorza, bo niestety wiemy doskonale, co stało się z tymi ściekami – powiedział Mateusz Morawiecki.

Szczegółową kontrolę w sprawie awarii zapowiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

–  Mamy tutaj katastrofę i okazuje się, że wszyscy nabierają wody w usta, a skutki mogą być naprawdę brzemienne, jeśli chodzi o ekosystem. To wszystko będzie przez nas dokładnie badane, ale najważniejsze jest to, żeby przeciwdziałać. Jeśli pojawią się zagrożenia związane z bezpieczeństwem, to na pewno będziemy przygotowywać program, który zabezpieczy nie tylko populację, ale i zdrowie ludności – zaznaczył Marek Gróbarczyk.

Stan wody monitoruje także wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz sanepid. Śledztwo w sprawie awarii wszczęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście.

TV Trwam News/RIRM

drukuj