fot. Paweł Palembas

PO chce sprzedać polskie lasy?

Nowa propozycja Platformy Obywatelskiej daje możliwość sprzedaży polskich lasów – alarmują posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Projekt był rozpatrywany na czwartkowym wieczornym posiedzeniu sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Premier Ewa Kopacz zapowiadała w sierpniu, że propozycja będzie chroniła Lasy Państwowe przed prywatyzacją. W projekcie ustawy zapisano, że lasy będące własnością Skarbu Państwa podlegają specjalnej ochronie. Jednocześnie jednak będzie istniała możliwość ich zbywania ze względu na zrównoważoną gospodarkę leśną i cele publiczne.

Poseł prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, powiedział, że Platforma Obywatelska podczas posiedzenia komisji odrzuciła też wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wysłuchanie publiczne ws. lasów oraz poprawkę zabezpieczającą interesy państwa.

– Nie ulega już najmniejszej wątpliwości – celem koalicji rządzącej PO-PSL jest sprzedaż polskich lasów i polskiej ziemi leśnej. Współdziała to z dwoma innymi projektami, które są w tej chwili opracowywane. Pierwszy projekt, opracowywany w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego – ustawa o strategicznych, celowych inwestycjach z punktu widzenia dobra publicznego. A ta ustawa rujnuje to, co w tej chwili broni polskie Lasy Państwowe: oprócz ustawy o lasach, ustawę o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Polskie lasy i polska ziemia są rzeczywiście zagrożone – wskazywał profesor.

O nieczystych intencjach PO świadczy też zmiana obecnego zapisu ustawy o lasach w zakresie ich dostępności dla obywateli – zwrócił uwagę poseł Dariusz Bąk. Polityk wyjaśnił, że zapis, który mówi o tym, iż „Lasy Państwowe są udostępniane dla ludności” PO chce zmienić na:  „każdy ma prawo dostępu do Lasów na równych zasadach”.

– Jakie niewielkie – niby – różnice,  a jak potężne (…), jeżeli chodzi o wykonanie tego prawa. Dzisiaj jest w czasie wykonanym. Lasy są udostępniane dla ludności, a tutaj nagle zginęło to – nie ma tego, że są udostępniane, tylko „każdy ma prawo dostępu do lasów stanowiących własność Skarbu Państwa na równych zasadach”. Czyli „ma prawo”, a „mieć prawo” to nie znaczy  „korzystać”. Może za chwileczkę pojawią się bilety wstępu do lasu. Więc czemu ma służyć taka zmiana? Zapytaliśmy na Komisji Ochrony Środowiska. Strona rządowa nie umiała odpowiedzieć – podkreślił Dariusz Bąk.  

To kolejna potencjalnie niebezpieczna zmiana dot. Lasów Państwowych, jaką proponuje PO.

Jedna z wcześniejszych propozycji nakładała na Lasy obowiązek przekazania w ostatnich dwóch latach do budżetu państwa 1 mld 600 mln zł. Od przyszłego roku Lasy będą wpłacać do państwowej kasy 2 procent wartości sprzedanego drewna, co może wpłynąć na destabilizację sytuacji finansowej Lasów Państwowych.

PO odrzuca też propozycję zorganizowania referendum dot. obrony polskich lasów i ziemi. Pod wnioskiem w tej sprawie podpisało się już ok. 3 mln Polaków.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj