fot. PAP

Polska katastrofa demograficzna. Tak źle jeszcze nie było

Tak małej liczby urodzeń w odniesieniu do liczby zgonów nie było od 1945 r. Do czerwca tego roku urodziło się 20 tys. mniej Polaków niż zmarło. Według najnowszych danych GUS w tym roku liczba zgonów może przekroczyć liczbę urodzeń aż o 40 proc. – podaje jeden z dzienników.

Eksperci są zgodni, że Polacy nie decydują się na dzieci głównie ze względów ekonomicznych, wysokiego bezrobocia, można także mówić o promowaniu modelu rodziny 2+1. Polska zajmuje 212. miejsce na świecie pod względem wskaźnika dzietności – na klasyfikowane 224 kraje świata. Niż demograficzny pogłębia zjawisko emigracji. Wyjeżdżają młodzi ludzie, którzy mogliby zakładać rodziny. Tym samym spada zastępowalność pokoleń, dlatego mamy też do czynienia ze zjawiskiem starzenia się społeczeństwa.

– Konsekwencje pogłębiającej się zapaści demograficznej w Polsce będą drastyczne, nie tylko ze względu na sytuację polityczną, ale też finansową. Nie będzie środków na emerytury, ponieważ nie będzie komu na nie zapracować. Wzrost gospodarczy będzie tylko teoretycznym wzrostem, ponieważ Polska gospodarka tak naprawdę się zwija. Z drugiej strony będzie przybywała armia starszych ludzi, co wróży zapaścią ZUS, likwidacją emerytur – poprzez przesuwanie wieku emerytalnego jak i ograniczeniem dostępności do służby zdrowia – zaznaczył Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów.

Za tę sytuację w dużej mierze odpowiedzialność ponosi rząd Donalda Tuska, który nie prowadzi racjonalnej polityki prorodzinnej. Państwo nie stwarza warunków sprzyjających rodzinie: nie zapewnia pracy, mieszkań. Podnosi za to opodatkowanie ubranek dla dzieci, likwiduje szkoły i demontuje system edukacji – podkreśla ekonomista.

– Tak naprawdę przyczyna tkwi w tym, że przez 25 lat wszystkie rządy nie realizowały polityki prorodzinnej, polegającej na tym, żeby wesprzeć rodziny, zrobić wszystko, żeby one mogły posiadać potomstwo. Polki i Polacy chcą mieć liczniejsze rodziny, niemniej polityka opodatkowania polskich dzieci, rodzin i działania powoduje, że najłatwiej zostać biednym w Polsce mając liczniejszą rodzinę; to prowadzi do zapaści; która się będzie jeszcze pogłębiała – dodał Cezary Mech.

 

RIRM/rp.pl

drukuj