Początek procesu rolniczego związkowca ws. SKOK Wołomin – odroczony do lipca

Do 11 lipca stołeczny sąd odroczył w środę rozpoczęcie procesu rolniczego związkowca, b. posła Władysława S. i dwójki innych oskarżonych dotyczący wyłudzeń ze SKOK Wołomin. Powodem decyzji jest zmiana obrońcy S. oraz jego wniosek o wyłączenie składu sędziowskiego.

Proces miał rozpocząć się w środę, a Sąd Okręgowy Warszawa-Praga – na czerwiec – miał pierwotnie przewidziane jeszcze cztery kolejne terminy rozpraw.

Jednak wyznaczony z urzędu obrońca S. oświadczył przed sądem, że w sprawach dotyczących SKOK Wołomin, w jednym z wątków prowadzonych przez gorzowską prokuraturę, reprezentował innego z podejrzanych i może to powodować potencjalny konflikt interesów, jeśli chodzi o obronę S.

Z kolei Władysław S. złożył wniosek o wyłączenie składu sędziowskiego wyznaczonego do sprawy. Jak mówił „to jest fałszywy akt oskarżenia”, zaś „sąd nie czytał akt”. Dodał, że przebywa w areszcie od 16 miesięcy, choć – jak zaznaczył – nie ma „nic wspólnego” z tym, co zarzuca mu prokuratura.

„Siedzę, bo ten człowiek dostał polecenie polityczne” – mówił wskazując na prokuratora.

Prok. Robert Kiełek wniósł o nieuwzględnienie wniosku S. Jak zaznaczył poza „oszczerstwami i insynuacjami” nie wypowiedziano żadnego argumentu na poparcie tego wniosku.

Sędzia Ewa Grabowska odroczyła rozpoczęcie procesu do 11 lipca, przewidziany został też kolejny termin – 12 lipca. Do lipca rozpoznany ma być wniosek ws. wyłączenia składu wyznaczonego do sprawy, zaś proces ma ruszyć już z nowym obrońcą S.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga akt oskarżenia w tej sprawie wysłała do sądu w lutym.

„W ramach aktu oskarżenia zarzuca się Władysławowi S. popełnienie 102 przestępstw dotyczących wyłudzenia ze SKOK w Wołominie trzech pożyczek w łącznej kwocie 3,6 mln zł, a także tzw. prania brudnych pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż około 20,9 mln zł pochodzących z 93 innych czynów zabronionych popełnionych na szkodę SKOK Wołomin” – mówił wtedy rzecznik prasowy praskiej prokuratury okręgowej prok. Marcin Saduś.

Ponadto – jak dodawał – zarzuty przedstawione S. dotyczą „udzielenia w 2013 r. pomocy do dokonania oszustw kredytowych na szkodę SKOK w Wołominie dokonanych na nazwiska podstawionych do kredytowania osób”.

„W ocenie prokuratora środki z wyłudzonych w latach 2010–2011 pożyczek na szkodę SKOK w Wołominie, Władysław S. przeznaczył głównie na pokrycie zobowiązań podporządkowanego sobie, a zadłużonego kółka rolniczego, którego był prezesem, oraz inne organizacje związkowe z branży rolniczej, a także, w części, na cele prywatne” – zaznaczał prokurator.

Akt oskarżenia objął także – jak informowała prokuratura – b. członków zarządu nieistniejącej już telewizji TVR – Dominika de V. oraz Tomasza S., którzy – według prokuratury – także wzięli udział w „praniu pieniędzy”. W sierpniu zeszłego roku prokuratura informowała, że w toku śledztwa ustalono, iż TVR sp. z o.o., prowadząca telewizję TVR, finansowana była ze środków pochodzących z korzyści majątkowych pochodzących z oszustw kredytowych popełnionych na szkodę SKOK w Wołominie.

Jak w lutym informowała Prokuratura Krajowa, we wszystkich postępowaniach dotyczących SKOK Wołomin, zarzuty usłyszało blisko 900 osób, zaś wobec ponad 300 skierowano już akty oskarżenia. Ponad 150 zostało już prawomocnie skazanych.

Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w SKOK Wołomin zostało wszczęte w 2011 r. w Warszawie na podstawie ponad 80 zawiadomień o nieprawidłowościach zgłoszonych do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Dwa lata później w Gorzowie Wlkp. ruszyło postępowanie dotyczące pierwotnie wyłudzania kredytów z banku PKO BP, w którym pojawił się wątek ogromnych wyłudzeń kredytów na szkodę Kasy z Wołomina.

Jeszcze latem 2016 r. Prokuratura Krajowa zdecydowała, że postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością SKOK Wołomin poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi – w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Sprawy związane ze SKOK w Wołominie prowadzone są też w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku.

Obecnie to gorzowska prokuratura prowadzi największe postępowanie ws. SKOK Wołomin, w którym bada działalność grupy przestępczej mającej wyłudzić w ciągu kilku lat z tej Kasy pożyczki na kwotę ponad 1 mld zł. Jednym z głównych podejrzanych w sprawie jest b. oficer Wojskowych Służb Informacyjnych Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin i – według prokuratury – był „głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej”, ściśle współpracował on z członkami zarządu SKOK w Wołominie – prezesem Mariuszem G. i wiceprezesami Joanną P. i Mateuszem G.

PAP/RIRM

drukuj