PiS chce, by TK zbadał powołanie prezesa Trybunału

Posłowie PiS chcą, by Trybunał Konstytucyjny zbadał konstytucyjność badania w trybie cywilnym procedury powołania prezesa Trybunału. Chodzi o zapisy Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie, w jakim pozwalają one na ocenę prawidłowości działań prezydenta.

Zdaniem wnioskodawców ustawodawca świadomie nie przewidział odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu do zagadnień dotyczących organizacji TK.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk podkreślił, że zakres spraw, którymi mogą zajmować się sądy cywilne, nie obejmuje kompetencji do badania kwestii np. powołania prezesa Trybunału.

Uważamy, że ta ścieżka sądowa jest w takim przypadku niedopuszczalna i niewłaściwa, dlatego też wnosimy, ażeby Trybunał Konstytucyjny właśnie stwierdził, że w takim trybie sądy cywilnie nie mają prawa do oceny legalności, prawidłowości, badania, powołania pracy Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ przepisy konstytucji rozdzielają władzę wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Sądy mogą działać tylko w granicach i na podstawie prawa, a zatem w tym przypadku kompetencje  czy też inne ingerencje sądów cywilnych nie wchodzą w zakres badania tego typu spraw. Taki wniosek w naszej ocenie, jeśli Trybunał go zatwierdzi i uzna za uzasadniony, spowoduje, że sądy cywilne nie będą mogły badać  tej kategorii spraw – powiedział Arkadiusz Mularczyk.

W lutym br. Sąd Apelacyjny w Warszawie, na wniosek byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, zadał Sądowi Najwyższemu w trybie cywilnym pytanie prawne ws. „umocowania” sędzi Julii Przyłębskiej jako prezesa TK. Dotyczyło ono także możliwości oceny przez sąd powszechny tej kwestii.

Sąd wskazał wtedy m.in., że w grudniu 2016 r. nie została podjęta przewidziana w przepisach uchwała Zgromadzenia Ogólnego TK, przedstawiająca prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa.  Sąd Najwyższy ma zbadać to pytanie 12 września bieżącego roku.

RIRM

drukuj