fot. PAP/Radek Pietruszka

PiS: obietnice premier Kopacz są bez pokrycia

Nie milkną echa zapowiedzi premier Ewy Kopacz o dopłatach do pensji najmniej zarabiających. Premier mówiła dwa dni temu, że częścią programu Platformy Obywatelskiej będzie propozycja dopłat dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę na najniższych stawkach.

Rolą państwa jest, by temu, kto mało zarabia, dopłacić tyle, by mógł godnie żyć – podkreślała Ewa Kopacz. Rzecznik PiS poseł Elżbieta Witek ocenia, że obietnice PO są bez pokrycia.

– Pani Ewa Kopacz obiecuje wszystko – wszędzie gdzie jest, To jest tak, jakby „tonący brzytwy się chwytał”. Ja mam tylko takie pytanie do pani Kopacz: skąd na to wszystko weźmie pieniądze, skąd się wziął ten pomysł teraz, w trakcie kampanii? Bo kiedy my pokazywaliśmy 39 mld na realizację naszego programu i pokazywaliśmy skąd te pieniądze wziąć, to Platforma to obśmiewała, drwiła z tego. A dzisiaj się okazuje, że można podnieść płacę minimalną, że można obiecać wszystko – i to kosztuje naprawdę olbrzymie pieniądze, tylko że PO ich nie pokazuje. Dla nas jest to niewiarygodne, to są tylko słowa i nic więcej – ocenia poseł Elżbieta Witek.   

Z kolei rzecznik sztabu wyborczego PO pytana o dopłaty do pensji najmniej zarabiających mówiła na antenie jednej ze stacji telewizyjnych, że ta zapowiedź została trochę nadinterpretowana.

„Z pełną odpowiedzialnością chcemy podchodzić do tych propozycji i proponować tylko wyłącznie to, na co będą środki i co nie zrujnuje budżetu” powiedziała Joanna Mucha.

RIRM

drukuj