fot. PAP/Tomasz Gzell

P. Gliński: Polska Opera Królewska kontynuuje tradycję Warszawskiej Opery Kameralnej

W dużej mierze Polska Opera Królewska kontynuuje tradycję Warszawskiej Opery Kameralnej, ponieważ Ryszard Peryt i artyści związani z POK wywodzą się z tamtego teatru – powiedział wicepremier, minister kultury Piotr Gliński podsumowując pierwszy rok działalności POK.

Wicepremier Gliński przypomniał, że Polska Opera Królewska została powołana w związku z kryzysem w Warszawskiej Operze Kameralnej.

„Mimo, że MKiDN było gotowe pomóc w przezwyciężeniu tego kryzysu, doprowadził on do zwolnienia 150 osób z WOK” – mówił.

Postanowiliśmy powołać nową instytucję „na bazie tych wspaniałych artystów, którzy nagle utracili możliwość realizowania się w poprzedniej instytucji” – wyjaśnił podczas środowej konferencji w siedzibie MKiDN.

Jak dodał, „w dużej mierze Polska Opera Królewska kontynuuje tradycję WOK-u ponieważ Ryszard Peryt i artyści związani z POK wywodzą się z tamtego teatru operowego”.

Minister powiedział, że główną ideą POK jest „muzyka historyczna”, i to w wersjach pierwotnych tzn. muzyka XVII-XIX w. oraz nawiązanie do opery królewskiej. Jak wyjaśnił, w Polsce na dworze Władysława IV powstała jedna z pierwszych instytucjonalnych oper królewskich.

Piotr Gliński podkreślił, że POK, ma być miejscem, „w którym młodzi artyści będą mieli możliwość praktycznego szkolenia się i występowania”.

„Robimy również przygotowania do dużej reformy, jeśli chodzi o zabezpieczenie socjalno-ubezpieczeniowo-emerytalne dla polskich ludzi kultury” – wskazał.

„Dopóki losy Polski będą zależały od mojej opcji politycznej, nie będziemy oszczędzać na kulturze. Kultura jest podstawą rozwoju każdego narodu, każdej wspólnoty politycznej” – podkreślił minister.

Dodał, że w polskiej kulturze „bardzo dużo pozytywnych rzeczy zdarzyło się od 1989 r., a my to twórczo rozwijamy i kontynuujemy”.

Jak poinformował zastępca dyrektora Polskiej Opery Królewskiej Andrzej Klimczak, w pierwszym sezonie Polska Opera Królewska zorganizowała 120 wydarzeń, w tym: 67 spektakli, 34 koncerty, 15 projektów i 7 premier.

Andrzej Klimczak powiedział, że w Polsce wielki problem stanowi zatrudnianie młodych artystów. Podkreślił, że ważne jest, „żeby artysta miał bazę, na której może się oprzeć, żeby się rozwijać”.

„Dzięki premierowi (Glińskiemu – PAP), mamy nową instytucję, która może zatrudniać młodych adeptów tej sztuki” – powiedział i zaznaczył, że często organizuje przesłuchania dla młodych artystów.

Placówka ma również program „Polska opera Królewska w drodze”. Dyrektor departamentu narodowych instytucji Kultury Agnieszka Komar-Morawska wyjaśniła, że jego celem jest dotarcie do publiczności, która na co dzień nie ma dostępu do teatru operowego.

Jak poinformował Klimczak, sezon 2018/19 rozpocznie oficjalnie 2 listopada msza św. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela. celebrowana przez metropolitę kardynała Kazimierza Nycza, podczas której wykonane zostanie „Requiem” W.A. Mozarta.

11 listopada odbędzie się pierwsza premiera sezonu, a tym samym światowa premiera opery „Quem Quaeritis” Ryszarda Peryta. Jak powiedział Klimczak będzie to przedstawienie nawiązujące do początków teatru liturgicznego, „ponieważ teatr polski zaczął się od teatru liturgicznego”.

Rok 2018 zakończy premiera „Strasznego Dworu” Stanisława Moniuszki, która odbędzie się 30 grudnia.

24 lutego z okazji 400-lecia Zamku Królewskiego w Warszawie odbędzie się premiera „Orfeusza” Claudio Monteverdiego. Będzie to teatralny debiut orkiestry kameralnej, Capella Regia grającej na instrumentach dawnych.

27 kwietnia będzie miała miejsce premiera „Cosi fan tutte” W.A. Mozarta.

1 czerwca, z okazji Dnia Dziecka, Polska Opera Królewska wystawi „Dziecko i czary” Maurice’a Ravela.

Druga edycja Festiwalu Polskiej Opery Królewskiej rozpocznie się 5 lipca premierą „Czarodziejskiego fletu” W.A. Mozarta.

PAP/RIRM

drukuj