fot. PAP/DPA

Niemiecka prokuratura: nożownik z Hamburga chciał umrzeć jak męczennik

Nożownik z Hamburga chciał umrzeć jak męczennik – takie informacje przekazała niemiecka prokuratura. Młody Palestyńczyk był znany policji jako islamista, jednak niemieckie służby uważały, że nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Przed supermarketem w Hamburgu, gdzie w piątek doszło do zbrodni wciąż palą się znicze i przynoszone są kwiaty.

To w tym miejscu młody Palestyńczyk zabił jedną osobę i ranił 7 innych. Uchodźca zaatakował, bo chciał umrzeć jak męczennik – po­­­informowała Prokuratura Federalna w Karlsruhe. Ze względu na wagę sprawy i polityczne podłoże czynu Prokuratura Federalna przejęła śledztwo prowadzone dotychczas przez prokuraturę regionalną w Hamburgu.

– Niemiecki prokurator federalny przejął śledztwo w sprawie ataku nożem dokonany przez Ahmeda A.  Stało się tak ze względu na szczególną wagę tej sprawy. Podejrzany zostanie oskarżony o morderstwo i usiłowanie zabójstwa i zadanie ciężkich ran pięciu osobom – powiedziała prokuratur federalna Frauke Koehler.

Prokuratura w Karlsruhe oświadczyła, że śledczy nie wykryli dotychczas żadnych związków napastnika z tzw. Państwem Islamskim czy też innymi organizacjami islamistycznymi. Z ich ustaleń wynika, że Ahmed A. nie kontaktował się ani przed atakiem, ani po nim z członkami ugrupowań terrorystycznych. Przebywający w areszcie Ahmed A. powiedział podczas przesłuchania, że od dłuższego czasu interesował się radykalnym islamem, a na dwa dni przed zamachem postanowił dopasować do tego swój styl życia. Terrorysta przybył do Niemiec w marcu 2015 roku z Norwegii. Oprócz aktu urodzenia nie miał żadnych dokumentów. Po odmówieniu mu azylu w Niemczech był zobowiązany do opuszczenia kraju, lecz ze względu na brak dokumentów nie można go było deportować. Ahmed A. znany był policji jako islamista, jednak niemieckie służby uważały, że nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj