fot. wikipedia

[NASZ TEMAT] Nierzetelne przekazy medialne nt. problemów ekologicznych przyczyniają się do animalizacji człowieka na rzecz humanizacji zwierząt

Poprzez przedstawianie przez media nierzetelnych informacji na temat problemów ekologicznych, w bardzo szybkim czasie postępujemy w niezrozumiałym kierunku – kompletnego pomniejszenia roli człowieka w ekosystemie, czyli animalizacji na rzecz humanizacji zwierząt – podkreślił Grzegorz Wiśniewski, myśliwy, sokolnik i działacz ochrony przyrody, podczas audycji „Porady ekologa” w Radiu Maryja.

Grzegorz Wiśniewski zaznaczył, że w obecnej dobie niespotykanego w historii rozwoju cywilizacyjnego ludzkości, degradacji przyrodniczej, uzwierzęcenia człowieka, a także humanizacji zwierząt – podstawowym zadaniem powinno być rzetelne przedstawianie wszelkich zagadnień ekologicznych.

– Stan środowiska naturalnego, tak jak w przeszłości, tak obecnie i w przyszłości miał, ma i będzie mieć podstawowy wpływ na życie i zdrowie całej ludzkości. Odpowiednie kształtowanie świadomości ekologicznej w społeczeństwie, oparte na bogatej bazie doświadczeń naukowych i praktycznych będzie kształtowało w przyszłości nasz byt, ale także byt przyszłych pokoleń – tłumaczył gość Radia Maryja.

Niestety leśnicy i myśliwi muszą zmagać się z fałszywym przekazem medialnym. Działacz ochrony przyrody podał w „Poradach ekologa” konkretne przykłady manipulacji informacjami ekologicznymi.

W wielu mediach słyszymy, że polscy myśliwi prowadzą rabunkową gospodarkę leśną – tylko wycinają drzewa i sprzedają je wyłącznie dla zysku.

– Jest to opinia fałszywa, godząca w środowisko leśników. Dlaczego nie mówi się, że w Polsce powierzchniowo lasów przybywa? Leśnicy w ramach planowanej gospodarki leśnej pozyskują mniej drewna niż corocznie przyrasta nam w ramach tzw. przyrostu naturalnego. Na dzień dzisiejszy mogliby wycinać w niektórych rejonach Polski ok. 30-40 proc. drzew więcej – tyle natura produkuje (…). Dlaczego nie mówi się, że poprzez przemyślane zalesienia i odnowienia leśnicy dokonują przebudowy drzewostanu w kierunku zwiększenia ilości gatunków drzew odpowiadających danemu siedlisku? W Polsce mamy jeszcze sporo lasów tzw. monokulturowych sosnowych, gdzie na tym siedlisku mogą rosnąć już lasy mieszane czy liściaste. W związku z tym trzeba wyciąć i posadzić nowe drzewa po to tylko, by te siedlisko mogło produkować drzewa, które są bardziej cenne z punktu widzenia przyrodniczego. Dlaczego nie mówi się, że leśnicy chronią las, że codziennie obserwują, oceniają stopień zagrożenia ze strony owadów oraz innych negatywnych czynników i szybko podejmują działania?– mówił myśliwy.

Bardzo często słyszy się w przekazach medialnych, iż myśliwi strzelają do zwierząt dla dania upustu swojej pasji, dla zdobycia większej ilości mięsa itd., przez co obniżają liczebność tych zwierząt w Polsce.

– Jeżeli tak, to dlaczego w naszym kraju wzrasta liczebność zwierząt dziko żyjących, szczególnie tzw. zwierzyny grubej: łosi, jeleni, saren, danieli, dzików? (…). Gdybyśmy w Polsce na okres trzech lat przestali polować np. na dziki, to po tym okresie – według symulacji naukowych – tych dzików byłoby ponad 7 mln w stosunku do 300- 350 tys. dzisiaj. Spowodowałoby to kompletne zniszczenie upraw rolnych – wyjaśnił gość Radia Maryja.

Grzegorz Wiśniewski wskazał na nierzetelne przedstawianie przez media problemów ekologicznych oraz organizowanie „wymuszonych” demonstracji przeciwko leśnikom i myśliwym.

– Od trzech lat corocznie bywałem na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie na Zachodniopomorskich Dniach Kultury Łowieckiej (jest to całodniowa impreza kulturalna). Zawsze na równą godzinę przychodzą demonstranci i protestują przeciwko zabijaniu zwierząt. Z nimi pojawia się jedna ze stacji telewizyjnych i ich nagrywa. Mija godzina – odchodzą, zdejmują maseczki, ubrania przypominające sierść zwierząt i stają w kolejce do wydawanego nieodpłatnie gulaszu z dzika. Telewizja wyemitowała tylko materiał z demonstrantami, a pominęła wywiady z organizatorami i uczestnikami wydarzenia (…). W bardzo szybkim czasie poprzez takie przedstawianie informacji skomplikowanych problemów ekologicznych postępujemy w niezrozumiałym kierunku – kompletnego pomniejszenia roli człowieka w ekosystemie, czyli animalizacji na rzecz humanizacji zwierząt – zaznaczył sokolnik.

Cała audycja z udziałem Grzegorza Wiśniewskiego dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj