fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Kwiatkowski odpiera zarzuty

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski odpiera zarzuty w sprawie nieprawidłowości i działań korupcyjnych w Izbie. 

Nie złamałem żadnych przepisów prawa, w swoim działaniu kierowałem się dobrem Naczelnej Izby Kontroli – powiedział Kwiatkowski po posiedzeniu sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Komisja zajmuje się wnioskiem o postawienie go przed Trybunałem Stanu.

Według szefa NIK zarzuty nie są poparte dowodami, w taki sposób, który uprawniałby do wystąpienia z wnioskami, z jakimi wystąpiła prokuratura.

Przewodniczący komisji Robert Kropiwnicki z PO poinformował, że komisja zwróciła się do prokuratury o wszystkie materiały ze śledztwa ws. prezesa   NIK-u. Komisja ma jeszcze przesłuchać ok. 10 osób, m.in. szefa klubu PSL Jana Burego i szefa CBA Pawła Wojtunika.

To, co się dzieje ze sprawą Kwiatkowskiego, pokazuje, że koalicja PO-PSL panicznie broni go przed prokuraturą – mówi poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA.

Pytanie jest takie: ile wie prezes Kwiatkowski o Platformie Obywatelskiej, skoro ona tak go chroni przed odpowiedzialnością? Bo to jest wyraźnie ochrona przed odpowiedzialnością. Ja nie uczestniczyłem w posiedzeniu Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej na znak protestu przeciwko takiemu postępowaniu. Uczestnicząc w niej uwiarygadniałbym tylko na koniec kadencji Platformę Obywatelską w działaniach, które tak naprawdę nie stanowią żadnego kroku w stronę wyciągnięcia odpowiedzialności i konsekwencji, ale stanowią tak naprawdę parasol ochronny nad jednym z nich, bo przypominam, że przecież pan Kwiatkowski był posłem Platformy Obywatelskiej i jej prominentnym działaczem. Uzyskał funkcję prezesa Najwyższej Izby Kontroli właśnie też dzięki politycznemu poparciu swojej partii – podkreśla poseł Jarosław Zieliński.

Przypomnijmy, że Prokuratura Apelacyjna w Katowicach chciała postawić Kwiatkowskiemu zarzut przekroczenia uprawnień przy organizacji konkursu na szefa jednej z delegatur Izby.

Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu szefowi NIK stał się jednak bezprzedmiotowy po tym, gdy sejmowa komisja rozpoczęła prace nad wnioskiem Trybunału Stanu dla Kwiatkowskiego. Wniosek ten złożył poseł Ryszard Kalisz, a podpisali się pod nim głównie posłowie PO.

RIRM

drukuj