Rep. M.Borawski/Nasz Dziennik

Komuniści nie mogli przemilczeć generalskiej szarży „Nila”

Dokumenty wytworzone przez bezpiekę wskazują, że w przypadku Augusta Emila Fieldorfa „Nila” uznawano jego stopień generalski – takie są m.in. wyniki badań archiwalnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. 24 lutego obchodzimy 60. rocznicę śmierci tego bohatera.  

Dokumenty dotyczące gen. Emila Fieldorfa „Nila”, jakie zawierają się w Archiwum IPN, głównie procesowe, są różnego rodzaju. – Spotykamy się za aktami, które mogą być zachowane zarówno w wersji papierowej, jak i w postaci mikrofilmów. W przypadku tych ostatnich sfilmowano m.in. zwykłe karty ewidencyjne oraz zawierające podstawowe informacje o jego osobie. Oprócz tego oczywiście są akta procesowe i z lat 90. – czyli okresu „odzyskiwania” gen. Fieldorfa z komunistycznej niełaski, czyli jego rehabilitacji – informuje dr Paweł Skorut z Oddziału IPN w Krakowie, jeden z uczestników konferencji, jaka odbędzie się dziś w siedzibie Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

Dokumenty dotyczące gen. „Nila” wytworzone zostały przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego.

– Ponieważ przez tę strukturę był ścigany i sądzony. Co ciekawe, w dokumentach, które się zachowały, administracyjnie – czyli poprzez narzucenie jakiegoś schematu określenia „Nila” – był on postrzegany jako oficer Wojska Polskiego. Można znaleźć np. pewne informacje o tym, że był członkiem „wojska reakcyjnego”, ale także wprost – uczestnikiem Polskich Sił Zbrojnych na terenie okręgu m.in. krakowskiego i wieluńskiego. Dokumenty opisują go jako członka Związku Walki Zbrojnej, komendanta Kedywu, a później, że wchodził w skład organizacji NIE. Interesujące jest, że te dokumenty w stopniu wojskowym określają go jako generała – zaznacza dr Skorut.

Według niego, jest kwestią dyskusyjną, na ile było to uznawane. – Czy było to mimowolne określenie stopnia lub też brak woli deprecjonowania jego postaci w dokumentach administracyjnych – zastanawia się dr Skorut.

W każdym razie ta sytuacja uległa zmianie, kiedy „do pracy” przystąpili śledczy, w wyniku czego generał został skazany w Sądzie Wojewódzkim dla m.st. Warszawy na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 24 lutego 1953 w więzieniu Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej.

– Z późniejszych materiałów śledczych już widać, że dążono do deprecjonowania jego bohaterskiego zachowania wobec niemieckiego okupanta. A przede wszystkim – co najważniejsze – główny punkt ciężkości oskarżeń skierowany został na jego walce z Sowietami. Takie formułowano zarzuty. Tym bardziej że funkcjonariusze MBP zdawali sobie sprawę z tego, że gen. Fieldorf jest znany w stolicy i nie można jednocześnie powiedzieć, iż był zdrajcą, działał na rzecz gestapo czy też ogólnie III Rzeszy itd. Trzeba było zwrócić uwagę  na coś innego. Na przykład, że zlecał „mordowanie” partyzantki czy żołnierzy sowieckich – podkreśla dr Skorut.

Problem polegał na tym – czego świadomie nie dostrzegało MBP – że owa „partyzantka” składała się z rabusiów i bandytów, którzy grasowali po lasach i wsiach. – Dokonywali oni zabójstw i kradzieży, co zresztą miało później swoje odbicie w meldunkach AK – zauważa historyk.

Wskazuje, że wszystkie akta w archiwum IPN zawierają jedną istotną cechę. – Mianowicie, poszukiwania i wysnucia wątku na podstawie, którego można oskarżyć „Nila”. Można powiedzieć w ten sposób, że gen. Fieldorf nie był postacią znaną przez bezpiekę. Często go mylono z innymi osobami. Np. na kilku kartach ewidencyjnych, gdzie miał być w sposób sumaryczny opisany „Nil”, znajdują się błędy podstawowe. Nie tylko co do daty urodzenia, ale także przebiegu funkcji i stanowisk przez niego pełnionych. Być może były one pisane w okresie, kiedy generał już nie żył. Nie mniej jednak nie było to znaczące dla funkcjonariuszy – ocenia dr Skorut.

Według niego, świadczy to jednak o tym, że Fieldorf nie był przez nich znany jako „wróg ludu”. – Przy czym z drugiej strony nie ma co się dziwić, jeżeli było to kilkadziesiąt lat po wykonaniu wyroku śmierci. Nie był już taki groźny, pozostawał na marginesie pamięci funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa – konkluduje historyk.

W związku z 60. rocznicą śmierci gen. Fieldorfa „Nila”, dziś o godz. 15.00 odbędzie się w siedzibie Muzeum Armii Krajowej w Krakowie konferencja. Natomiast 24 lutego w kościele Ojców Kapucynów przy ul. Loretańskiej 11 zostanie odprawiona Msza św. w jego intencji. Z kolei Ruch Społeczny im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Warmii i Mazurach oraz Komitet Miejski Prawa i Sprawiedliwości zaprasza na uroczystości, które odbędą się 24 lutego w Olsztynie.  Rozpoczną się o godz. 13.00 Mszą św. w kościele pw. Bł. Franciszki Siedliskiej pod przewodnictwem JE ks. bp. dr. Jacka Jezierskiego. Natomiast o godz. 14.30 w sali przy parafii bł. Franciszki Siedliskiej odbędzie się konferencja pt. „Postać generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila”.

Jacek Dytkowski

drukuj