fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Komisja weryfikacyjna porówna politykę zwrotów nieruchomości H. Gronkiewicz-Waltz i L. Kaczyńskiego

Komisja weryfikacyjna porówna dziś praktykę zwrotów nieruchomości w Warszawie za prezydentur: Hanny Gronkiewicz-Waltz i Lecha Kaczyńskiego. Na posiedzenie została wezwana obecna prezydent stolicy, a także Elżbieta Jakubiak, dyrektor biura L. Kaczyńskiego.

Członek komisji poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński zapowiedział w rozmowie z naszą redakcją, że będzie chciał, by opinia publiczna dowiedziała się, jak Lech Kaczyński podchodził do kwestii reprywatyzacji.

– Lech Kaczyński jako prezydent miasta stołecznego Warszawy był bardzo wyczulony na to, aby nie zwracać nieruchomości wraz z lokatorami. Był na tyle zdeterminowany, że kiedy w jego imieniu pan Kochalski podpisał decyzję w sprawie gruntów na Saskiej Kępie – 32 ha gruntów zielonych – zwolnił dyrektora Kochalskiego z pracy. Przypomnijmy słuchaczom Radia Maryja, że na znak protestu wówczas odeszła z urzędu zastępca pana prezydenta, pani Safian. Jak się okazało po wielu latach, niestety już po śmierci Lecha Kaczyńskiego, sąd w roku 2016 unieważnił umowę kupna-sprzedaży tych nieruchomości, czyli Lech Kaczyński miał rację – wskazał Jan Mosiński w rozmowie z RIRM.

Komisja weryfikacyjna od początku czerwca ub.r. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

Hanna Gronkiewicz-Waltz mimo wezwań do tej pory nie pojawiła się na jej obradach.

W myśl znowelizowanej ustawy o komisji weryfikacyjnej za pierwsze niestawiennictwo kara grzywny wynosi 10 tys. zł, za każde kolejne 30 tys. zł. Ostatecznie świadek może zostać doprowadzony na rozprawę decyzją prokuratora.

RIRM

drukuj