fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Prezydent Warszawy ponownie nie stawiła się przed komisją weryfikacyjną.  Jest kolejna kara

Hanna Gronkiewicz-Waltz ponownie nie stawiła się przed komisją weryfikacyjną. Dziś prezydent Warszawy miała zeznawać nie jako strona postępowania, ale jako świadek. Na polityk nałożono karę w wysokości 10 tys. zł za niestawiennictwo na dzisiejszym posiedzeniu.

To pierwsza rozprawa komisji na tzw. zasadach ogólnych. Celem jest uzyskanie informacji o tym, jakich uchybień dopuściły się poszczególne organy, które uczestniczyły w wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych. W roli świadka przed komisją miała stawić się dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Te tłumaczenia nie przekonują ani jej partyjnych kolegów, w tym Rafała Trzaskowskiego, ani członków komisji weryfikacyjnej.

– Przez rok kłóciliśmy się z pełnomocnikami miasta, którzy twierdzili, że pani prezydent absolutnie nie jest stroną i wykłócali się z nami po prostu, a dzisiaj co twierdzą? Mówią, że pani prezydent jest stroną – to, co oni chcą. I to właśnie taka dyskusja z nimi, to znaczy oni robią wszystko, co w ich mocy, żeby pani prezydent się nie pojawiła na posiedzeniu komisji – komentuje przewodniczący komisji Patryk Jaki.

Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie konsekwentnie wzywana na każde kolejne posiedzenie komisji – zapowiada jej członek Sebastian Kaleta.

– Dzisiejsza sytuacja jest skandaliczna, ponieważ Hanna Gronkiewicz-Waltz konsekwentnie unika odpowiedzi na trudne pytania. A pytań jest bardzo dużo – zaznacza Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjne ds. reprywatyzacji.

M.in. to, dlaczego Robert N. przez 6 lat uzyskał z warszawskiego ratusza 120 mln zł w decyzjach odszkodowawczych, a radni Warszawy, którzy wnioskowali o informacje w tej sprawie, nie uzyskali żadnej odpowiedzi. Adwokaci Hanny Gronkiewicz-Waltz odpowiadają na zarzuty i podtrzymują stanowisko samej prezydent.

– Miasto jest właścicielem nieruchomości, których dotyczyły trafne albo nietrafne decyzje reprywatyzacyjne, a zatem miasto – właśnie dlatego, że jest tym właścicielem – powinno mieć możliwość udziału w postępowaniu, które najpełniej – w ocenie komisji – ma wyjaśnić, czy reprywatyzacja była poprawna czy niepoprawna – przekonuje Bartosz Przeciechowski, adwokat Hanny-Gronkiewicz-Waltz.

A to nic innego jak powtórzenie słów prezydent Warszawy, że „miasto jest stroną”.

Znowelizowana ustawa daje komisji możliwość zatrzymania i doprowadzenia świadka decyzją prokuratora okręgowego. Takie środki nie są jednak brane pod uwagę.

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji ukarała prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz grzywną 10 tys. zł za niestawiennictwo na wtorkowej rozprawie na zasadach ogólnych.

O ukaranie Gronkiewicz-Waltz wnioskował przewodniczący komisji Patryk Jaki. Podkreślił, że w prawidłowo dostarczonym wezwaniu na rozprawę został sformułowany obowiązek osobistego stawiennictwa, a ponadto Gronkiewicz-Waltz nie usprawiedliwiła swojej nieobecności.

Za nałożeniem grzywny głosowało 5 członków komisji, 1 był przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.

TV Trwam News/RIRM/PAP

 

drukuj