fot. PAP/Tomasz Gzell

Komisja ds. Amber Gold przesłuchuje kolejnych świadków

Trwa posiedzenie sejmowej komisji śledczej badającej sprawę Amber Gold. To kontynuacja tzw. lotniczego wątku afery.

Przed komisją zeznania składa Ireneusz Dylczyk, były dyrektor marketingu Jet Air. W połowie 2011 r. większościowe udziały w tej spółce przejęła Amber Gold.

Świadek jest pytany o to, w jaki sposób Marcin. P. stał się właścicielem Jet Air i czy miał świadomość tego, że środki na zakup spółki pochodziły z piramidy finansowej.

Wiedziałem, że środki zainwestowane w Jet Air pochodzą z Amber Gold, ale nie zastanawiałem się, czy jest to piramida – powiedział Ireneusz Dylczyk. Jak dodał, czuł, że coś „jest nie tak”.

Poseł Małgorzata Wasserman, szefowa komisji ds. Amber Gold, wskazuje, że zeznania byłego dyrektora marketingu Jet Air odsłaniają mechanizm przestępczej działalności Marcina P.

– Jest to osoba, która złożyła bardzo ciekawe, obszerne (i uważam, że  prezentowaną przez Marcina P. oraz byłych prezesów spółek OLT, że to miało być przedsięwzięcie biznesowe. On od razu mówił o tym, że to dla niego była „pralnia pieniędzy”. Tak to oceniał od samego początku. Co ważne, świadek mówił o tym, że wszyscy w środowisku lotniczym się znają, a co za tym idzie, można podejrzewać, że taka ocena nie była odosobniona – mówi Małgorzata Wassermann.

Jako drugi przed komisją ma stanąć dziś Marius Olech, gdański biznesmen, którego nazwisko w sprawie Amber Gold pojawiło się już wielokrotnie.

Pierwotnie Dylczyk i Olech mieli zeznawać 18 lipca, jednak wtedy przesłuchanie zostało odwołane.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj