fot. flickr.com

KE zdecydowała o skierowaniu skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce

Komisja Europejska zdecydowała o skierowaniu skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce. Spór o Sąd Najwyższy nie traci na aktualności. Teraz jednak to rząd jest stroną, która dąży do kompromisu. Warunki brzegowe przedstawiła sędzia Małgorzata Gersdorf. Mateusz Morawiecki planuje rozmawiać ze wszystkimi, których trwający spór dotyczy.

To z inicjatywy premiera doszło do spotkania z prof. Małgorzatą Gersdorf.

 – Ja przestrzegam panią prezes Gersdorf, żeby nie ulegała łatwej pokusie jakiejś dobrej woli ze strony Mateusza Morawieckiego – mówi Sławomir Neumann, przewodniczący klubu poselskiego Platformy Obywatelskiej.

Bo Platforma w tę dobrą wolę nie wierzy. Podobnie zresztą, jak Nowoczesna, która uderza w Jarosława Kaczyńskiego. Sięga po słowa prezesa PiS, jakie padły w Olsztynie: „Nienawiść do własnej Ojczyzny jest jedną z chorób, która dotknęła część sędziów”.

 -To jest język tak obrzydliwy. Stygmatyzowanie jakiejś grupy społecznej, z którą się chce walczyć, zawsze szukanie wroga, mówienie o tym, że ktoś jest z polskiej redakcji, a ktoś z niemieckiej, mówienie, że ktoś jest gorszy – podkreśla poseł Nowoczesnej Adam Szłapka.

Od kilku dni dyskusji na temat reformy sądownictwa towarzyszy hasło: „kompromis”; i już sama Małgorzata Gersdorf mówi o warunkach brzegowych.

 – W mojej ocenie dalsze trwanie kadencji Pierwszej Prezes SN to jest ten element, na który rząd może się zgodzić – zaznacza Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz’15.

A takie rozwiązanie przedstawiła sama sędzia.

 – Kwestia tych sędziów, którzy już zostali przeniesieni w stan spoczynku, to jest kwestia zamknięta – wskazuje Tomasz Rzymkowski.

PSL przekonuje, że testem na wiarygodność rządu będzie najbliższe posiedzenie Sejmu, a właściwie projekt ustawy.

 – Projekt nowelizacji ustawy, który wpłynie do Sejmu od rządu, jeśli nie wpłynie, to wszystko to miało tylko oznaczać, żeby przeciągnąć sprawę w Komisji Europejskiej – mówi poseł PSL Eugeniusz Kłopotek.

Propozycji ustawowych nie planuje tutaj prezydent, a to przecież on jest autorem tych projektów, które później zyskały poparcie Sejmu i Senatu.

 – W tej kwestii pan prezydent nie planuje żadnych zmian, nie trwają prace w Kancelarii nad zmianą tych przepisów – zapowiada Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta.

Z Pałacu płynie też wyraźny sygnał w sprawie sędzi Małgorzaty Gersdorf.

 – Przepisy prawa tutaj są jednoznaczne. Jest sędzią w stanie spoczynku, gdyż przeszła w stan spoczynku na podstawie ustawy – dodaje Andrzej Dera, który podkreśla, że prawo nie działa wstecz.

Prezydent nie wiedział o spotkaniu premiera z Małgorzatą Gersdorf; wiedzieć jednak nie musiał, bo takich oczekiwań nie miał – wskazuje szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Scenariusz kompromisu dziś nie jest jeszcze pewny, ale trudno też powiedzieć, że to scenariusz niemożliwy.

 – Tutaj nie ma kompromisu w przestrzeganiu konstytucji. Albo się ją przestrzega, albo nie, i to jest coś, co powinno być naczelną zasadą – wskazuje Sławomir Neumann.

 – Kiedy obywatele w Polsce byli dotykani różnego rodzaju nieprawidłowościami i niesprawiedliwością, taką elementarną niesprawiedliwością wymiaru sprawiedliwości, wtedy ci wszyscy milczeli – mówi minister spraw wewnętrznych i administracji.

Joachim Brudziński tłumaczy, że to obywatele, a nie tylko rząd, chcą reformy sądownictwa.

 PiS konsekwentnie powołuje się na traktaty i nie zamierza robić kroku wstecz; nie w sporze z Komisją Europejską, dla której praworządność to główny sztandar w walce nie tylko z polskim, ale też węgierskim rządem.

 – Bardziej na sercu leży mi opinia polskich obywateli niż tych, którzy próbują zarzucać nam łamanie praworządności – podkreśla Joachim Brudziński.

To nie wyklucza dialogu. Premier będzie rozmawiał ze wszystkimi, którzy są zaangażowani w spór wokół Sądu Najwyższego – to słowa ministra Jacka Sasina.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj