fot. flickr.com

KE przeciwko Polsce ws. Puszczy Białowieskiej

Komisja Europejska wyraża niezadowolenie z dialogu ws. Puszczy Białowieskiej. Bruksela chce rozpocząć drugi etap postępowania przeciwko Polsce. Ma on zostać ogłoszony jutro. Proces naprawczy w Puszczy Białowieskiej jest prowadzony zgodnie z unijnym prawem – zapewnia minister środowiska prof. Jan Szyszko.

Tym razem Warszawa będzie miała miesiąc na odpowiedź lub skorygowanie sytuacji. Zwykle są to dwa miesiące. Jeżeli odpowiedź będzie niezadowalająca, sprawa trafi do Trybunału Sprawiedliwości.

Prof. Jan Szyszko, szef resortu środowiska, podkreśla, że w puszczy prowadzony jest proces naprawczy podlegający na ratowaniu siedlisk i gatunków objętych ochroną. Działania są prowadzone na obszarze 34 tys. ha, 17 tys. ha zostało pozostawionych naturze. Tego domagali się ekolodzy.

– W tej chwili inwentaryzujemy. Jest pełna inwentaryzacja stanu zerowego i od tego roku śledzimy, kto ma rację. Czy ci, którzy uważają, że Puszczy Białowieskiej nie należy w ogóle ruszać (tylko obserwować, jakie zachodzą zmiany), czy ci, którzy uważają, że jest to dzieło rąk ludzkich, którzy sadzili tę puszczę, chronią siedliska naturalne, przestrzegają prawa Unii Europejskiej. Bardzo się cieszę, że w końcu dojdzie do rozwiązania tego problemu na bazie sądowej. Jestem święcie przekonany, że prawo i prawda na pewno zwyciężą – mówi prof. Jan Szyszko.

Drzewa w puszczy zaatakował kornik drukarz. Jego dalsze rozprzestrzenianie zagroziło cennym gatunkom. W tym celu podjęto decyzję o cięciach sanitarnych. Decyzja ta wywołała sprzeciw organizacji ekologicznych. Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Polsce w czerwcu ubiegłego roku.

RIRM

drukuj