fot.TV Trwam

G.Tobiszowski: Najbardziej zaniedbane były kopalnie o największym potencjale

W programie „Polski punkt widzenia” na antenie telewizji Trwam wiceminister Grzegorz Tobiszowski podkreślił, że Polska Grupa Górnicza już przynosi zyski w sektorze kopalnianym, jednak w Katowickim Holdingu Węglowym sytuacja nadal nie jest ustabilizowana, a kopalnie o największym potencjale były niedoinwestowane i najbardziej zaniedbane.

Rusza proces połączenia Polskiej Grupy Górniczej z Katowickim Holdingiem Węglowym. Wiceminister Grzegorz Tobiszowski wskazał na obecny stan tego procesu.

Na początku grudnia podczas spotkania ze stroną społeczną przedstawiliśmy wraz z ministrem Tchórzewskim wstępne założenia połączenia Katowickiego Holdingu Węglowego z Polską Grupą Górniczą. Te założenia zostały zaprezentowane i teraz chcemy je wypracować i uzgodnić ze stroną społeczną i instytucjami finansowymi, bo i te mają dość istotny wpływ na całą sytuację – wskazał.

PGG powstała w zeszłym roku i w trzech ostatnich miesiącach ub.r. miała pierwsze wyniki dodatnie.

W październiku było to ok. 15 mln zł, w listopadzie 18,5 mln zł, a co do grudnia, to jeszcze nie mamy ostatecznych wyników, ale są one również dodatnie. Korzystamy przy tym z paru zjawisk rynkowych, ale zaczynają również działać decyzje związane z powstaniem PGG i jej kształt organizacyjny. Lepsza cena węgla, która pojawiła się na rynku, jest naszym sprzymierzeńcem, ale gdybyśmy nie obniżyli kosztów w PGG – w kontekście do tego, co było w Kompanii Węglowej – to byśmy nie mogli skorzystać z tej lepszej sytuacji, a obniżyliśmy koszty o prawie 20 proc. – zaznaczył sekretarz stanu w Ministerstwie Energii.

Grzegorz Tobiszowski dodał, że jest to bardzo dobry wynik i wskazał, w jaki sposób został osiągnięty.

Przede wszystkim połączyliśmy niektóre kopalnie tworząc kopalnie zespolone. Dzisiaj w PGG z jedenastu kopalń mamy pięć. Trzy rudzkie kopalnie zostały zespolone: Halemba, Bielszowice i Pokój. Nazwa tych kopalń to teraz Ruda. Dzisiaj mamy jedną organizację, jeśli chodzi o zarządzanie trzema kopalniami. Drugie zespolone kopalnie to rybnickie: Chwałowice, Marcel, Rydułtowy i Jankowice. Następnie mamy Piast-Ziemowit, to trzecia zespolona kopalnia i do tego dochodzą dwie samodzielne kopalnie: Bolesław Śmiały i Sośnica –wskazał polityk.

Rok 2016 był rokiem budowania fundamentu w polskim sektorze węgla kamiennego – zaznaczył.

Obecnie z jednej strony mamy PGG, które zaczyna się powoli stabilizować, ale rok 2017 będzie nadal konsekwencją budowania kolejnych pięter na tym fundamencie. Przed nami jest, więc jeszcze wiele wyzwań. Po wejściu nowego zarządu do KHW, co miało miejsce w czerwcu, i po dokonaniu analizy przez nowy zarząd okazało się, że mieliśmy inne dane podawane przez dawny zarząd KHW. Zadłużenie było tak naprawdę większe, niż było to nam przedstawiane i sięgnęło 2 mld 600 mln zł. Trzeba zwrócić uwagę, że KHW jest zdecydowanie mniejszy od PGG. Zatem ta kwota w porównaniu do PGG jest jednostkowo bardzo duża. 1 mld 400 mln zł to jest zadłużenie w instytucjach bankowych. Na szczęście wszystkie te instytucje, które są w KHW – poza jednym niemieckim bankiem – są również w PGG. To jest również ważne, bo pewne instytucje finansowe wytaczają nam ścieżkę postępowania – mówił Grzegorz Tobiszowski.

W Katowickim Holdingu Węglowym mamy kopalnie, które są przyszłością polskiego sektora kopalnianego, ale właśnie te kopalnie były najbardziej zaniedbane finansowo – zaznaczył sekretarz stanu w Ministerstwie Energii.

W KGW mamy kopalnie Mysłowice-Wesoła, która jest przyszłościowa. Kopalnia ta posiada bardzo duże złoża i ma potencjał na parędziesiąt lat. Kolejna kopalnia to Murcki-Staszic i ta posiada również bardzo dobre złoża. Są w KHW kopalnie, które wyczerpują swoje złoże i do nich należą: kopalnia Wieczorek i zespolona Wujek-Śląsk. Po sierpniowej analizie i przedstawieniu przez nowy zarząd okazało się, że te dwie przyszłościowe kopalnie, które są przyszłością tej części regionu górniczego, są w tak trudnym stanie i niedoinwestowane, że wymagane są bardzo duże nakłady inwestycyjne, abyśmy mogli z tych kopalń wyciągnąć to, co jest w ich potencjale. Dzisiaj niestety te kopalnie są niewydolne, bo okazało się, że KHW przy tak dużym zadłużeniu nie jest w stanie wypracować biznesplanu przy niedoinwestowanych kopalniach, aby można było spłacić tak duże zadłużenie – powiedział.

Wiceminister podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby można było dopuścić do upadłości Katowickiego Holdingu Węglowego i już trwa dialog z instytucjami finansowymi o rozłożenie zadłużenia Holdingu.

RIRM

drukuj