fot. PAP/EPA

Francuska policja przeprowadziła szturm na liceum; aresztowano 153 młode osoby za protest „Żółtych kamizelek”

Dziesiątki uczniów, jeden obok drugiego, każdy z nich na kolanach, z rękoma na głowie – tak wyglądało aresztowanie licealistów jednej ze szkół średnich pod Paryżem. Francuska policja twierdzi, że mogą mieć oni związek z rozbojami podczas protestów tzw. „Żółtych kamizelek”. Sposób zatrzymania uczniów potępiła opinia publiczna oraz tamtejsze media.

W małej miejscowości pod Paryżem policja przeprowadziła szturm na jedno z liceów. Aresztowano łącznie 153 osoby. Wszystko z powodu niedawnych bójek i rozbojów. Miało także spłonąć kilka samochodów. Na nagraniu z zatrzymania widać, jak uczniowie klęczą na kolanach z założonymi rękami za głową.

Francuski dziennik „Le Monde” określił aresztowanie jako skandaliczne. Podobnego zdania są także tamtejsi publicyści oraz internauci.

„To nie jest Wenezuela, ale Francja! Strategia chaosu wciąż w toku. Po piętnastu dniach całkowitego lekceważenia „Żółtych kamizelek” widzimy upokarzające obrazy uczniów szkół średnich. Nie jestem pewien, co rząd mógłby jeszcze wymyślić” – napisał na Twitterze Patrick Edery.

W poniedziałek do protestu „Żółtych kamizelek” dołączyli się licealiści oraz studenci. Protestowali przeciwko płatnej edukacji na wyższych uczelniach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj