fot. caritas.pl

Dr W. Szewko o zamachach na Sri Lance: Z całą pewnością był to atak na skalę nieporównywalną z innymi

Z całą pewnością był to atak na skalę nieporównywalną z innymi. Podobną skalę miały tylko i wyłącznie zamachy w Paryżu, ale były one znacznie mniej profesjonalnie wykonane. Trochę podobne zamachy miały miejsce w Bombaju, natomiast z całą pewnością to nie była jakaś lokalna organizacja – wskazał dr Wojciech Szewko.

Tzw. Państwo Islamskie wzięło na siebie odpowiedzialność za niedzielne zamachy terrorystyczne na Sri Lance – poinformowała powiązana z tą organizacją agencja prasowa Amak. Nie podała ona jednak na to żadnych dowodów.

W skoordynowanych zamachach na kościoły i luksusowe hotele na Sri Lance zginęło co najmniej 321 osób, a ok. 500 zostało rannych.

Wczoraj władze tego kraju twierdziły, że odpowiedzialna za zamachy jest jedna z lokalnych radykalnych grup islamskich, choć wskazywały też, że przeprowadzone zostały one z pomocą zagranicznej siatki terrorystycznej.

Ekspert ds. bezpieczeństwa dr Wojciech Szewko wskazał, że sposób przeprowadzenia ataku sugeruje, iż nie mogła go przeprowadzić jakaś lokalna organizacja.

– Z całą pewnością był to atak na skalę nieporównywalną z innymi. Podobną skalę miały tylko i wyłącznie zamachy w Paryżu, ale były one znacznie mniej profesjonalnie wykonane. Trochę podobne zamachy miały miejsce w Bombaju, natomiast z całą pewnością to nie była jakaś lokalna organizacja, która zasłynęła tylko tym, że oblała farbą jakieś pomniki kilka miesięcy wcześniej. To musiała być jedna z dużych organizacji, taka, która potrafi przeprowadzić tak skomplikowaną akcję – powiedział dr Wojciech Szewko.

Plan zamachu był bardzo starannie przygotowany przez zamachowców.

– Ci ludzie byli bardzo dobrze przygotowani. Wiedzieli, gdzie mają pójść i z premedytacją meldowali się w hotelach, w związku z tym to jest ten pierwszy element tego spisku. Drugi jest taki, że rzeczywiście to ostrzeżenie, które dotarło do policji i innych służb, było bardzo precyzyjne, bo tam wskazano, że chodzi o kościoły, przedstawicielstwo Indii. Wskazano tam także nazwiska potencjalnych sprawców – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa władze Sri Lanki zdecydują się na zaostrzenie procedur bezpieczeństwa wokół kościołów.

– Służby są bardzo gotowe do działania po zamachach, szkoda tylko, że nie przed. To, co się wydarzyło, prawdopodobnie spowoduje zmianę percepcji i podejścia do systemów bezpieczeństwa. Po zamachach w Pakistanie czy Egipcie postawiono przed kościołami bramki do wykrywania metalu i zamachowcy, którzy próbowali dostać się do tych kościołów 2 lata temu, po prostu wysadzili się w powietrze w okolicy tych bramek. Prawdopodobnie podobne środki bezpieczeństwa zostaną teraz wprowadzone na Sri Lance – ocenił wykładowca akademicki.

Od dziś na Sri Lance obowiązuje stan wyjątkowy, na mocy którego siły bezpieczeństwa otrzymały zwiększone uprawnienia.

Polskie MSZ wydało dziś ostrzeżenie, odradzając podróże na Sri Lankę, które nie są konieczne.

RIRM

drukuj