fot. PAP/Jacek Turczyk

Byli prezydenci wydali oświadczenie ws. reformy sądownictwa

Byli prezydenci wystosowali oświadczenie w związku z działaniami podejmowanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Pod odezwą opublikowaną w „Gazecie Wyborczej” podpisali się m.in.: Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, ale też Władysław Frasyniuk czy Włodzimierz Cimoszewicz.

W oświadczeniu jego sygnatariusze wskazali, że walczą o utrzymanie wartości demokratycznego państwa prawa oraz stają w obronie wartości chrześcijańskich zawłaszczonych w cynicznej – jak napisali – grze politycznej. Walczymy, gdyż przegrana bitwa o Sąd Najwyższy da początek niczym nieskrępowanej samowoli i dyktaturze obecnej władzy – zaznaczyli autorzy oświadczenia.

Tego typu odezwy są elementem walki politycznej – ocenia politolog, prof. Andrzej Gil z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

– Są pewne granice, jakby śmieszności, cynizmu, których nie można przekraczać. Nic takiego, co znamionowałoby jakąś dyktaturę w Polsce się nie dzieje. Jest normalna walka polityczna. To jest normalne i to cechuje kraje demokratyczne. Tego typu odezwy są elementem walki politycznej i niczym więcej. Powinno się przejść nad tym, może nie do porządku dziennego, bo nie o to chodzi, ale powinno się zrozumieć, jaka jest intencja i czemu to ma służyć. To ma służyć temu, żeby określone siły polityczne zdobyły władzę. To jest element walki o władzę – zaznacza politolog.

RIRM

drukuj