fot. Monika Bilska

Blisko 42 mln nienarodzonych dzieci zabito na świecie w 2018 roku

Tzw. aborcja była w minionym roku główną przyczyną śmierci na świecie. Taka informacja płynie z portalu zajmującego się kompilacją badań statystycznych: worldometers.info. Zgromadzone przez niego dane przytaczają media w Polsce. 

W 2018 roku na całym świecie śmierć poniosło blisko 42 mln nienarodzonych dzieci. Statystyki mówią, że tzw. aborcją zakończyło się wtedy aż 23 proc. ciąż. Przed narodzeniem zabijane jest około co czwarte dziecko na świecie.

Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina wskazuje, że tzw. aborcje dokonywane są dlatego, że jest do nich dostępność. Dodaje, że na świecie jest niewiele miejsc, gdzie przymusza się do uśmiercania nienarodzonych dzieci.

– Większość tych aborcji była zrobiona na podstawie prawa, które tylko i wyłącznie na nią pozwala, nie zmusza do wykonania tej aborcji. Dopuszczalność powoduje, że dochodzi do tych zabójstw na nienarodzonych dzieciach. Jest wyzwaniem dla świata otrząsnąć się z mentalności aborcyjnej i wrócić do ochrony życia. Każde państwo powinno zrobić to we własnym zakresie, nie ma tutaj wymówek, że w innych państwach zabija się dzieci. Myślę tu konkretnie o Polsce. To nie jest prawda, że u nas jest mało tych aborcji. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Idzie to w tej chwili w tysiącach – podkreśla Kaja Godek.

Tymczasem od ponad roku na rozpatrzenie przez Sejm czeka obywatelski projekt „Zatrzymaj Aborcję”. Propozycja zakłada likwidację tzw. przesłanki eugenicznej. Pod projektem podpisało się blisko milion obywateli.

Jednocześnie cały czas nie ma też orzeczenia TK, który ma zbadać obecne przepisy dopuszczające tzw. aborcję ze względu na ciężkie choroby dziecka.

RIRM

drukuj