fot. PAP/Jacek Turczyk

B. Kownacki: Presja Ukraińskiego IPN-u jest niezrozumiała

Presja Ukraińskiego IPN-u na środowiska polskie ws. upamiętnienia Cichociemnych jest niezrozumiała – powiedział Bartosz Kownacki, wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej.

Polacy mieszkający  na Ukrainie podnosili w ostatnich dniach,  że w wyniku nacisku Instytutu zmuszeni byli do rezygnacji z upamiętnienia 75. rocznicy pierwszego zrzutu Cichociemnych do okupowanej Polski.

Według szefa ukraińskiego IPN-u, dwaj żołnierze którzy mieli być upamiętnieni, mogli być zaangażowani w polskie akcje odwetowe wobec ludności ukraińskiej. Nie podał jednak żadnych faktów historycznych.

Wiceminister Bartosz Kownacki wskazuje, że strona polska zawsze stała na straży prawd  historycznych, nawet w przypadku trudnych  wydarzeń w przeszłości obydwu narodów.  Dodaje, że  na  Ukrainie są środowiska, którym nie zależy na dobrych relacjach.

Zawsze stoimy na straży prawdy historycznej. Rzeczywiście tych dwóch bohaterów, a szczególnie jeden z nich, organizował samoobronę w działaniach przeciwko ukraińskiej powstańczej armii i nikt nie może kwestionować faktu działań, które Ukraińcy podejmowali przeciwko ludności polskiej. To nie powinno być powodem do wstrzymywania jakichkolwiek uroczystości – zaznacza Bartosz Kownacki.

Polacy ze Starokonstantynowa rozpoczęli starania o uhonorowanie Cichociemnych dwa miesiące temu. Po debatach publicznych w tej sprawie burmistrz miasta Mykoła Melnyczuk wydał pozwolenie na uroczystości, a Polacy zamówili tablicę z nazwiskami oficerów.

Tablica została poświęcona w kościele, gdzie pozostanie do czasu uregulowania konfliktu. Polacy z obwodu chmielnickiego mają nadzieję, że nastąpi to we wrześniu, kiedy przypada rocznica zrzucenia do Polski ich dwóch urodzonych na Wołyniu rodaków.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj