Kto będzie kontrolował PFRON

Zgodnie z przygotowaną przez Ministerstwo Finansów nowelizacją ustawy o finansach publicznych od 2012 r. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który obecnie jest samodzielnym podmiotem prawnym dysponującym własnym budżetem, ma funkcjonować na zasadzie funduszu celowego. Oznacza to, że centrala i terenowe biura Funduszu będą jednostkami budżetowymi uzależnionymi w dysponowaniu finansami od aktualnej sytuacji budżetu państwa.

Przeciwni takiemu rozwiązaniu są: władze Funduszu, organizacje pozarządowe zrzeszające osoby niepełnosprawne, pracodawcy oraz liczni parlamentarzyści. Ostrzegają oni, że proponowane zmiany doprowadzą do utraty samodzielności finansowej PFRON.

Jednak zdaniem Ministerstwa Finansów, autora projektu nowelizacji, nie ma zagrożenia związanego z funkcjonowaniem Funduszu.

– PFRON będzie działał tak jak każdy inny fundusz celowy. Będzie jednostką budżetową, a jego urzędnicy pozostaną nadal urzędnikami Rady Służby Cywilnej – zapewniał wczoraj Dariusz Atłas, dyrektor Departamentu Finansowania Sfery Budżetowej w resorcie finansów.

Jarosław Duda, wiceminister pracy i polityki społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, przyznał, że celem nowelizacji jest uporządkowanie funduszy celowych i zdecentralizowanie PFRON. Duda zapowiedział jednak, iż rząd nie zamierza zlikwidować centrali PFRON, nie przewiduje się też zwolnień pracowniczych.

Optymizmu strony rządowej nie podzielają władze Funduszu. Prezes PFRON Wojciech Skiba stwierdził wczoraj, że projekt uzależnia PFRON od środków budżetowych, co mocno ogranicza jego dotychczasową samodzielność. Nowela rozwiązuje bowiem radę nadzorczą, która kontroluje zarządzanie finansami. – Obecnie to PFRON jest odpowiedzialny za pobieranie wpłat obowiązkowych od pracodawców, którzy nie zatrudniają osób niepełnosprawnych (co tworzy jego budżet – tegoroczne przychody PFRON zaplanowano na poziomie 4,5 mld zł, z czego 3,5 mld zł stanowić mają właśnie te wpłaty). Proponowane przez Ministerstwo Finansów zmiany uzależnią Fundusz od budżetu, który może przekazać środki dla PFRON lub nie – przekonywał Skiba. Jego zdaniem, inne niekorzystne rozwiązanie nowelizacji ustawy o finansach publicznych to brak jasnego rozdzielenia kompetencji dotyczących PFRON między ministrem pracy i polityki społecznej a pełnomocnikiem ds. niepełnosprawnych, który jest obecnie również szefem rady nadzorczej PFRON. Nowela przewiduje, że będzie on powoływał prezesa Funduszu. Obecnie leży to w kompetencjach ministra pracy.

W trakcie dyskusji nad projektem za utrzymaniem odrębnej osobowości prawnej PFRON opowiedzieli się wczoraj także pracodawcy, zdaniem których nowela pozbawia ich pewnego rodzaju kontroli nad środkami wpłacanymi do budżetu PFRON.

– Kiedy powstawał PFRON, zawiązała się swego rodzaju umowa społeczna, zgodnie z którą wypłacane przez nas pieniądze szły do kasy Funduszu. Teraz będą szły do budżetu państwa. W ten sposób tracimy nad nimi kontrolę – stwierdził Piotr Sarnecki z PKPP „Lewiatan”.

Nowelizacja ustawy o finansach publicznych przewidująca zmianę statusu PFRON została opracowana bez konsultacji z partnerami społecznymi, co wzbudziło zastrzeżenia zarówno strony społecznej, jak i senatorów.

– Nie zdarza się bynajmniej po raz pierwszy, że obecny rząd opracowuje ustawy, które nie są konsultowane ze stroną społeczną. A przecież wszelkie zmiany odnośnie do PFRON dotykają bezpośrednio około 5 mln niepełnosprawnych Polaków – oceniali senatorowie PiS, przedstawiciele Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Inwalidów i Spółdzielni Niewidomych oraz Polskiego Związku Niewidomych.

Senacka Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zapowiedziała, że zwróci się do premiera o bezpośrednie podporządkowanie urzędu pełnomocnika ds. niepełnosprawnych premierowi (obecnie powołuje go na to stanowisko minister pracy). – Podniosłoby to rangę pełnomocnika, który mógłby wnosić uwagi dotyczące na przykład konstruowania budżetu, czego obecnie robić nie może – tłumaczy Stanisław Kogut, senator PiS.


Anna Ambroziak
drukuj