Egzorcyzmy przed klinikami aborcyjnymi

Zgodę na posługę księży egzorcystów przed lokalnym centrum aborcyjnym
w ramach wiosennej kampanii "40 dni dla Życia" wyraził ks. Steve J. Angi,
kanclerz amerykańskiej archidiecezji Cincinnati. Dzięki posłudze egzorcystów
oraz niestrudzonej postawie obrońców życia od początku akcji zdołano uratować
już 352 istnienia ludzkie.

Modlitwa i post to dwa nieodłączne elementy "40 dni dla Życia". To również
podstawa egzorcyzmów. A te wydają się niezbędne, kiedy człowiek przyjmuje i
szerzy kłamstwa szatana, twierdząc, że zabójstwo dzieci poczętych jest jedynie
zabiegiem, i to zabiegiem koniecznym do dobrego samopoczucia matki.

Mając świadomość potęgi działania złego w ośrodkach aborcyjnych, Ruth Deddens,
koordynator "40 dni dla Życia" w Dayton (Ohio), uzyskała zgodę kurii
arcybiskupiej w Cincinnati na udział księży egzorcystów w czuwaniach
odbywających się przed miejscowym abortorium Women´s Med Center. Począwszy od 18
marca br., każdej niedzieli księża mogą odprawiać tam egzorcyzmy, by – jak
wyjaśniają tamtejsi obrońcy życia – przegonić szalejące demony. Chodzi o to, by
wypędzić je nie z konkretnej osoby, ale z samego miejsca.

Dość znamienna była reakcja tamtejszego rzecznika Planned Parenthood, który
komentując decyzję arcybiskupstwa, powiedział, że uczestnicy akcji "40 dni dla
Życia" mają prawo do wolności słowa. Nie omieszkał jednak dodać: "Nie zgadzamy
się z twierdzeniem, że robimy coś złego. Świadczymy usługi, których wiele osób
potrzebuje i które docenia". W minioną niedzielę blisko 300 osób uczestniczyło w
modlitewnym czuwaniu przed centrum aborcyjnym, a towarzyszył im ks. Tim Ralston,
egzorcysta. Stawiła się również garstka osób promujących rzeź niewinnych dzieci.
Jak zwykle posługiwały się one wyświechtanymi hasłami, które podnoszone są
niemal w każdych okolicznościach, o rozdziale Kościoła od państwa.

Pomysł obrońców życia z Dayton, by do czuwania zaprosić księży egzorcystów,
nie był nowy. W innych miastach praktykowano już wcześniej tę formę, a chyba
najgłośniejszym przypadkiem były egzorcyzmy odprawiane przed centrum aborcyjnym
Northern Illinois Women´s Center (NIWC) w Rockford. Placówka ta była miejscem
specyficznym, bo nie dość, że każdego dnia mordowano w niej tych najbardziej
bezbronnych, to jej pracownicy dopuszczali się również ostentacyjnych
bluźnierstw. Mimo agresywnych zachowań zwolenników zabijania księża egzorcyści
niestrudzenie przychodzili pod budynek. Efekty modlitwy były niesamowite:
najpierw liczba dokonywanych aborcji zaczęła znacząco maleć, aż wreszcie
nadszedł dzień, kiedy placówkę zamknięto.

Tegoroczna wiosenna kampania, którą w wielu krajach, w tym także w Polsce,
rozpoczęto w Środę Popielcową, przynosi niebywałe owoce. Do ubiegłej soboty
udało się uratować 352 dzieci na świecie. Przykładowo w mieście Fort Wayne na
budynku mieszczącym się naprzeciw ośrodka aborcyjnego umieszczono ogromny napis:
"Boisz się, jesteś sama, wahasz się… Czy chciałabyś skorzystać z naszej
pomocy?". Na bannerze podano numer telefonu, pod którym kobiety mogą uzyskać
pomoc, a czuwający obrońcy życia są do stałej dyspozycji mam, które znalazły się
w trudnej sytuacji i same nie potrafią sobie z nią poradzić.

Anna Bałaban

drukuj