
Polakom żyje się coraz gorzej
To obraz rzeczywistości – tak ekonomista i poseł Zbigniew Kuźmiuk odniósł się do sondażu IBRiS, w którym większość Polaków dostrzegła pogorszenie warunków życia.

To obraz rzeczywistości – tak ekonomista i poseł Zbigniew Kuźmiuk odniósł się do sondażu IBRiS, w którym większość Polaków dostrzegła pogorszenie warunków życia.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości oceniają, że rozwiązania podatkowe obywatelskiego kandydata na prezydenta, dr Karola Nawrockiego, są kompleksowe. Obejmują one – jak wskazali członkowie PiS – nie tylko niezrealizowane obietnice Platformy Obywatelskiej, ale także elementy polityki rządu Zjednoczonej Prawicy.

Proces gwałtownego wzrostu tzw. chwilówek trwa tak naprawdę od 2024 roku. W ubiegłym roku ich wartość była aż o 50 proc. wyższa niż w 2023 roku. To jest sygnał gwałtownego pogarszania się sytuacji materialnej gospodarstw domowych, w związku z tym próbują się one ratować krótkoterminowymi pożyczkami. Chwilówki są bardzo wysoko oprocentowane. Rząd Prawa i Sprawiedliwości przyjął pewne ograniczenia, które na szczęście obowiązują. W przypadku tych firm dochodzą jeszcze koszty pozapożyczkowe, teraz mogą doliczać maksymalnie 20 proc., wcześniej nie było żadnego ograniczenia. Mimo racjonalizacji w dalszym ciągu są to niesłychanie drogie pieniądze. Jeżeli jakieś gospodarstwo domowe zaciąga tzw. chwilówkę, to z reguły bardzo trudno jest z niej wyjść, bo często oprocentowanie i koszty odsetkowe po jakimś czasie przekraczają wartość pożyczonych pieniędzy – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polacy coraz częściej sięgają po tzw. chwilówki. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w ubiegłym miesiącu ich wartość sięgnęła ponad 1 mld złotych.

Komisja Europejska przedstawiła założenia pakietu Omnibus, który ma uprościć przepisy dla przedsiębiorców. Celem jest zmniejszenie do końca kadencji obecnej Komisji Europejskiej obciążeń administracyjnych dla dużych firm o co najmniej 25 procent, a dla małych i średnich firm nawet o 35 procent.

Europejska gospodarka traci dystans do Stanów Zjednoczonych i Chin. Przed konsekwencjami unijnej polityki ostrzegał były premier, Mateusz Morawiecki. Polityk wygłosił przemówienie na konferencji konserwatystów CPAC. Bruksela nie planuje na razie zmiany kursu, co potwierdza dyskusja, jaka toczy się wokół nowego wieloletniego budżetu.

Ubytek miejsc pracy jest bardzo poważny i oznacza bardzo duże problemy na rynku pracy. Towarzyszy temu zjawisko, które od lat nie było notowane – ostatni raz doświadczyliśmy go w czasie pandemii w 2020 roku – a mam na myśli zwolnienia grupowe. Oczywiście one zawsze występują w gospodarce, natomiast w 2024 roku wystąpiły w większej skali niż podczas COVID-19. Zgłoszono blisko 37 tys. zwolnień grupowych, zrealizowano 27 tys., ale jak się okazuje, to nie jest koniec. Ten rok również rozpoczął się od zapowiedzi dużych zwolnień grupowych – tylko w styczniu zgłoszono ich ponad 10 tysięcy. W tej chwili głównym podmiotem zwalniającym jest Poczta Polska, jednoosobowa Spółka Skarbu Państwa, więc tak naprawdę instytucja bezpośrednio zależna od rządu – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą by kwota wolna od podatku wynosiła 60 tys. zł. Apelują więc do marszałka Szymona Hołowni, by Sejm zajął się ich projektem ustawy w tej sprawie. Przestrzegają jednocześnie przed scenariuszem wprowadzenia podatku katastralnego.

W Paryżu odbywa się nieformalne spotkanie europejskich przywódców poświęcone bezpieczeństwu i sytuacji na Ukrainie. Rozmowy zwołał prezydent Francji, Emmanuel Macron.

Produkt Krajowy Brutto Polski w 2024 roku był realnie wyższy o 2,9 proc. rdr. Tak wynika ze wstępnego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. Rok wcześniej – jak przypomniał GUS – PKB wzrósł nieznacznie o 0,1 procent. Jak wskazał poseł Zbigniew Kuźmiuk, „wszystko wskazuje na to, że głównym motorem wzrostu była w dalszym ciągu tylko konsumpcja”.

Poseł Zbigniew Kuźmiuk wskazał, że jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna zaskarżone części tegorocznego budżetu, to obowiązkiem władzy jest dostosować się do tego rozstrzygnięcia. W przeciwnym razie będzie to oznaczało pogłębianie destabilizacji w Polsce – podkreślił polityk PiS.

Przede wszystkim budżet jest niekonstytucyjny. Koalicja rządząca zdecydowała się wprowadzić poprawkę, by obciąć pieniądze instytucjom, które same sobie przygotowują budżety. Budżet Trybunału Konstytucyjnego zmniejszono o ponad dziesięć milionów złotych, ale cała ta kwota to płace sędziów TK. Czyli – mówiąc bardzo obrazowym językiem – w tej przedziałce klasyfikacji budżetowej, która dotyczy płac sędziów Trybunału, jest kwota zero – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wskazując, że takie rozwiązanie łamie zapisy polskiej ustawy zasadniczej.
