
Rolnicy z całej Unii protestują w Strasburgu przeciwko umowie UE-Mercosur
W Strasburgu trwa protest europejskich rolników przeciwko umowie o wolnym handlu z Mercosurem. W demonstracji biorą udział polscy gospodarze.

W Strasburgu trwa protest europejskich rolników przeciwko umowie o wolnym handlu z Mercosurem. W demonstracji biorą udział polscy gospodarze.

W Strasburgu odbędzie się dziś ogólnoeuropejski protest rolników, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec kierunku polityki handlowej Umii Europejskiej. To inicjatywa francuskich organizacji wspierana przez Copa-Cogeca.

Wniosek o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej jest wyrazem sprzeciwu wobec umowy z Mercosur – stwierdził europoseł Arkadiusz Mularczyk. Delegacja Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim opowiada się za odesłaniem tej umowy do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Zostaliśmy pozostawieni na stracenie – mówią wprost rolnicy sprzeciwiający się umowie handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Europejscy, w tym polscy, gospodarze obawiają się, że nie będą w stanie konkurować z producentami z Ameryki Południowej. Swój sprzeciw wyrażają podczas protestów; kolejny zaplanowano na wtorek w Brukseli.

Unijna umowa z krajami Mercosuru podpisana. Jej skutkami obarczeni zostaną polscy rolnicy. W przyszłym tygodniu Parlament Europejski będzie głosował nad wnioskiem o opinię prawną TSUE. To wciąż jedyna aktywność, jaka jest podejmowana. Opozycja uważa, że rząd tylko pozoruje działania.

W Paragwaju Unia Europejska ma dziś podpisać umowę handlową z krajami Mercosuru. Komisja Europejska przekonuje, że to historyczny sukces. Europejscy rolnicy – w tym polscy – ostrzegają jednak przed katastrofalnymi skutkami dla rolnictwa.

W przyszłym tygodniu Parlament Europejski zdecyduje ws. ewentualnego skierowania skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z umową z Mercosuem. Wyrazem sprzeciwu wobec porozumienia ma być też wniosek o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej.

Rząd Donalda Tuska zapewnia, że zaskarży umowę handlową Unia Europejska–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To mogłoby znacznie opóźnić wdrażanie jej w życie. Tymczasem z interwencji poselskiej opozycji wynika, że rząd nie zrobił nic w tym kierunku, a Ursula von der Leyen już w sobotę chce ostatecznie podpisać dokument w Paragwaju.

Jeśli chodzi o akceptację umowy z krajami Mercosur, to widać, że sprawy posuwają się bardzo szybko do tego stopnia, iż zdecydowano się na tym etapie pominąć Parlament Europejski. Decyzję o zgodzie na podpisanie umowy przez Ursule von der Leyen podjęli ambasadorzy krajów członkowskich Unii Europejskiej. W tej sytuacji szefowa KE jest upoważniona do podpisania umowy. Koniec końców ta umowa za jakiś czas wróci do Parlamentu Europejskiego na etapie ratyfikacji, ale można powiedzieć, że to jest nieprawdopodobny pośpiech zastosowany przez Ursule von der Leyen. Niemcy za wszelką cenę chcą, by ta umowa została sfinalizowana jak najszybciej, bo chcą uruchomić na większą skalę eksport do krajów Mercosuru – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Stało się to, co przewidywało wielu ekspertów. Jest zgoda dla Komisji Europejskiej na podpisanie umowy handlowej z krajami Mercosuru. Nie powstała tzw. mniejszość blokująca. Przeciw umowie protestują rolnicy w całej Unii Europejskiej.

Francja wprowadza embargo na część produktów z krajów Mercosuru. W ten sposób Paryż walczy o zablokowanie umowy i korzystne dla siebie rozwiązania. W Brukseli na spotkaniu ministrów rolnictwa państw członkowskich ważą się losy umowy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podkreśliła w kontekście umowy z Mercosurem, że unijni rolnicy mogą liczyć na wyższe wsparcie finansowe i skuteczną ochronę w sytuacji zakłóceń na rynku. W środę w Brukseli spotkają się unijni ministrowie rolnictwa, by rozmawiać m.in. o umowie z Mercosurem.
