Wojna jest tam, gdzie giną ludzie i rujnowane są największe ludzkie dobra. To ma miejsce na całym świecie, choć poprawność polityczna nie pozwala nam mówić o tej wojnie, jaką toczy się dziś z najsłabszymi i bezbronnymi ludźmi w postaci tzw. aborcji. Każdego roku w wyniku tej wojny na świecie ginie ponad 70 mln nienarodzonych dzieci. Przy tym zostają zrujnowanie rodziny, domy, społeczności i narody. Ta wojna nie polega na burzeniu ścian domów, ale polega na wysadzaniu w powietrze fundamentów rodzin, małżeństw. Wojnę przeciwko człowiekowi nienarodzonemu toczy się dziś najczęściej pod przykrywką kłamliwych haseł o równości, wolności, prawach człowieka, prawach kobiet. We Francji prawo do zabijania nienarodzonych wpisano nawet do konstytucji, a w obronie dzieciobójstwa stanęli tam nie tylko parlamentarzyści, ale także dziennikarze, kobiety i postępowi chrześcijanie – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.