Wpisy

Prof. P. Skrzydlewski: Partie polityczne zapominają, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek

Partie polityczne, często roszczące sobie prawo do wyłączności w prowadzeniu polityki, zapominają o tym, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek, konkretna osoba ludzka, a jej dobro zawsze będzie stanowić kryterium i cel działań politycznych. Partie polityczne tworzone wokół liderów posiadających określone ideologie, a nie znajomość prawdy i dobra, nie tylko starają się zawłaszczyć prawie wszystko tylko dla siebie, ale także są gotowe do tyranii i despocji, zgniłych kompromisów z oponentami, byleby zdobyć władzę. W tej politycznej grze, a właściwie bandyterce, dla partii wszystko jest dozwolone – także kłamstwo i oszustwo, a celem ostatecznym staje się sprawowanie władzy – mówił w swoim piątkowym felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej.

Prof. P. Skrzydlewski: Usunięcie obecnej nędzy życia publicznego wymaga pracy i wierności naszej tożsamości, naszej pobożności. Mamy obowiązek przekazywać ten skarb przyszłym pokoleniom

Polacy nie są już dzisiaj chętnie karceni przez duszpasterzy, za to w niejednym miejscu chętnie namawia się ich, by udawali się do żydowskich bożnic. Jeśli mamy się zachować w swym istnieniu i swym dobrostanie jako naród i państwo, nie możemy sami ciągle sobie szkodzić, nie możemy lekceważyć naszych świętych obowiązków, jakie mamy wobec Pana Boga, bliźnich i nas samych. Usunięcie naszej obecnej nędzy życia publicznego wymaga zatem naszej pracy i wierności naszej tożsamości, naszej pobożności, którą przekazali nam nasi ojcowie i której skarb mamy obowiązek przekazywać przyszłym pokoleniom Polaków – podkreślił prof. Paweł Skrzydlewski, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Prof. P. Skrzydlewski: Wojna jest tam, gdzie giną ludzie i rujnowane są największe ludzkie dobra. Choć ma to miejsce na całym świecie, to poprawność polityczna nie pozwala nam mówić o wojnie, jaką toczy się dziś z najsłabszymi i bezbronnymi ludźmi w postaci tzw. aborcji

Wojna jest tam, gdzie giną ludzie i rujnowane są największe ludzkie dobra. To ma miejsce na całym świecie, choć poprawność polityczna nie pozwala nam mówić o tej wojnie, jaką toczy się dziś z najsłabszymi i bezbronnymi ludźmi w postaci tzw. aborcji. Każdego roku w wyniku tej wojny na świecie ginie ponad 70 mln nienarodzonych dzieci. Przy tym zostają zrujnowanie rodziny, domy, społeczności i narody. Ta wojna nie polega na burzeniu ścian domów, ale polega na wysadzaniu w powietrze fundamentów rodzin, małżeństw. Wojnę przeciwko człowiekowi nienarodzonemu toczy się dziś najczęściej pod przykrywką kłamliwych haseł o równości, wolności, prawach człowieka, prawach kobiet. We Francji prawo do zabijania nienarodzonych wpisano nawet do konstytucji, a w obronie dzieciobójstwa stanęli tam nie tylko parlamentarzyści, ale także dziennikarze, kobiety i postępowi chrześcijanie – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Prof. P. Skrzydlewski: Demoralizacja ludzi, jaka dzisiaj zachodzi, nie tylko odbiera obywatelom wszelkie siły, ale przede wszystkim rozum, czyniąc z nich bezimienną i powolną masę

Demoralizacja ludzi, długotrwała i systematyczna, jaka dzisiaj zachodzi, nie tylko odbiera obywatelom wszelkie siły, ale przede wszystkim rozum, czyniąc z nich bezimienną i powolną masę, którą można łatwo i tanio zarządzać przez emocje metodą kija i marchewki. Przecież ojczyzna to nie masa ludzi przeżuwająca kulturowy fast food, karmiona głupotą z mediów, ale rozumni, cnotliwi i dojrzali obywatele – mówił w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej.