fot. Katarzyna Cegielska

Prof. P. Skrzydlewski: Partie polityczne zapominają, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek

Partie polityczne, często roszczące sobie prawo do wyłączności w prowadzeniu polityki, zapominają o tym, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek, konkretna osoba ludzka, a jej dobro zawsze będzie stanowić kryterium i cel działań politycznych. Partie polityczne tworzone wokół liderów posiadających określone ideologie, a nie znajomość prawdy i dobra, nie tylko starają się zawłaszczyć prawie wszystko tylko dla siebie, ale także są gotowe do tyranii i despocji, zgniłych kompromisów z oponentami, byleby zdobyć władzę. W tej politycznej grze, a właściwie bandyterce, dla partii wszystko jest dozwolone – także kłamstwo i oszustwo, a celem ostatecznym staje się sprawowanie władzy – mówił w swoim piątkowym felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej.

Prof. Paweł Skrzydlewski wskazał, że ostatnie dni ukazują, jak krucha jest demokracja oparta na systemie partyjnym i jak marni bywają czołowi politycy.

– Partie polityczne, często roszczące sobie prawo do wyłączności w prowadzeniu polityki, zapominają o tym, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek, konkretna osoba ludzka, a jej dobro zawsze będzie stanowić kryterium i cel działań politycznych. W naszej cywilizacji polityka jest dziedziną moralności i podlega tym samym zasadom moralnym, co nasze życie indywidualne, rodzinne. Nie ma w niej miejsca dla dwóch ani trzech lub czterech etyk, systemów normatywnych. Przede wszystkim jednak polityka w cywilizacji łacińskiej zakłada prawych obywateli, ludzi rozumnych, widzących coś więcej niż swój własny partykularny interes. Nasza polityka zawsze będzie narodowa, bo naród w cywilizacji łacińskiej jest siłą społeczną, twórczą, jest podmiotem. Z tej racji państwowość ze swymi instytucjami musi być podległa narodowi, jego interesom. Państwo zaś ze swym prawem stanowionym, konstytucją i obyczajowością nie może gwałcić ani praw osoby ludzkiej, ani praw narodu, lecz czyni wszystko, aby były one szanowane tak na zewnątrz państwa, jak i w jego wewnętrznym, państwowym życiu – zwracał uwagę filozof.

Felietonista Radia Maryja dodał, że polityka wymaga także personalizmu ze wszystkimi jego prawami.

– Wymaga liczenia się z prawdą o człowieku i jeszcze także innej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie uwzględniania we wszelkich działaniach ostatecznego celu ludzkiego życia, to jest życia wiecznego. Przywołujemy te sprawy, bo są one zawsze dla polskiej polityki czymś fundamentalnie ważnym. Analizując działania naszych polityków, winniśmy je mieć ciągle w swojej pamięci. Tymczasem partie polityczne tworzone wokół liderów posiadających określone ideologie, a nie znajomość prawdy i dobra, nie tylko starają się zawłaszczyć prawie wszystko tylko dla siebie, ale także są gotowe do tyranii i despocji, zgniłych kompromisów z oponentami, byleby zdobyć władzę. W tej politycznej grze, a właściwie bandyterce, dla partii wszystko jest dozwolone – także kłamstwo i oszustwo, a celem ostatecznym staje się sprawowanie władzy. Walkę partii, w gruncie rzeczy tę bałamutną formę działania, przedstawia się ludziom jako demokrację. Ostatecznie rozstrzyga w tym wszystkim nie prawda, nie dobro, nie sprawiedliwość, ale siła oraz uczucia, najczęściej nienawiści do wrogów. Dobra obywateli, w postaci ich majątku i praw, stają się kartą przetargową dla partii, wreszcie tym, po co sięgają partyjni liderzy. Wszystko to jest bardzo smutne, ale trzeba sobie to dziś powiedzieć, nie szukając w partiach ani partyjnych liderach tego, czego znaleźć u nich nie możemy, czego u nich nie ma – mówił prof. Paweł Skrzydlewski.

W obliczu takiej konstatacji rodzi się pytanie, co zatem należy czynić.

– Z pewnością nie uciekać od polityki, nie dezerterować, bo polityka prawdziwa nie jest partyjniactwem, jest naszym obowiązkiem, jest działaniem ludzi rozumnych, sprawujących władzę ostatecznie dla dobra wspólnego. Tych ludzi rozumnych jest u nas wciąż bardzo wielu i są oni nie tylko mocno przywiązani do naszego autentycznego dobra, ale mają w sobie dość sił, by tworzyć autentyczną polską politykę wolną od partyjniactwa. Im i tylko im trzeba powierzyć stery naszego państwa. Znajomość naszej historii narodowej, zwłaszcza z okresu przedrozbiorowego, ukazuje, że tę chorą partyjną grę różnych stronnictw stymulowali u nas latami nasi wrogowie, doprowadzając całe społeczeństwo nie tylko do atomizacji i antagonizacji, ale przede wszystkim do głębokiego duchowego kołobłędu, którym niknie świadomość nie tylko celu, ale także środków –  wreszcie własnej polskiej tożsamości. By się odrodzić, by była polska polityka, potrzebni są przede wszystkim rozumni obywatele, a tych trzeba wychowywać w rodzinach, ucząc ich tego, że dekalog Pana Boga obowiązuje wszystkich i zawsze we wszystkim, także w polityce – podkreślał filozof.

Całości felietonu można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj