




Zbliżamy się do niewyobrażalnego wręcz chaosu. Podporządkowanie Brukseli musi doprowadzić do gigantycznych sporów. Czeka nas chaos, a to jest bardzo niekorzystne dla Polski – ocenił prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, który w sobotnim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna”, emitowanym w Radiu Maryja i TV Trwam, odnosił się przede wszystkim do kwestii nadchodzących zmian w sądownictwie, inspirowanych z Brukseli i Berlina.


Rząd Tuska, który się tworzy, pierwszą aferę zaliczył, zanim w ogóle powstał i uzyskał wotum zaufania. Tusk mówił, że teraz będzie miło, przyjaźnie i skończą się opresyjne rządy PiS-u, gdzie wszyscy rzekomo cierpieli. Ale jaka jest wizja Polski? O co tu chodzi? To będzie rząd bardziej radykalny ideologicznie, o wiele bardziej lewicowy. Polityka zagraniczna będzie mniej więcej taka jak niemiecka polityka zagraniczna. Trudno oczekiwać, żeby ta większość, mająca wsparcie w Brukseli, mogła się od Niemiec uniezależnić, grać przeciwko nim – ocenił prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.


Należy pamiętać, że wyrosło oddolnie z inicjatywy o. dr. Tadeusza Rydzyka. Rozgłośnia nie była sterowana przez koncerny finansowe czy państwo, jak to ma miejsce z mediami publicznymi. Katolicka rozgłośnia to wolny głos, który dał przestrzeń tym, którym odebrano głos, czyli środowiskom prawicowym – mówił prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” emitowanym na antenie TV Trwam.


Nawet partie lewicowe z innych krajów diagnozują, że cała ta procedura jest niekorzystna dla ich ojczyzn, w związku z tym buntują się i widać to po ostatnich wyborach w Holandii, gdzie partia eurosceptyczna uzyskała znaczącą większość. Z jednej strony mamy do czynienia z parciem eurokratów do budowy superpaństwa, a z drugiej strony pojawia się coraz mocniejszy opór w poszczególnych krajach. Jest to sygnał dla Berlina, Paryża, Brukseli, że chyba nie da się przeprowadzić zmian tak nachalnie, jednoznacznie, przy milczącej zgodzie wszystkich – oznajmił prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” emitowanym w Radiu Maryja i TV Trwam.


Chodzi o to, by w jakiś sposób spektakularnie uderzyć w Kościół. To jest hasło antyklerykalne, które miało zadowalać radykalny elektorat, dlatego pojawiło się na Lewicy, w Platformie czy u Hołowni. To atak łamiący zasady praworządności, ale także działanie populistyczne, na pokaz dla radykalnej lewicy, by rzucić im po wyborach jakieś „mięso”; by ucieszono się, jak to „dołożyliśmy” najpierw PiS-owi, teraz Kościołowi – zwracał uwagę prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog i wykładowca akademicki, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do planów likwidacji Funduszu Kościelnego.

Część polskich obywateli i spora część polityków wierzy, że patriotyzm w tradycyjnym wymiarze nas ogranicza. Czy nie jest tak, że za jakiś czas nie trzeba będzie zbierać wszystkich sił patriotycznych, które jeszcze w Sejmie są po to, ażeby broniły zrębów polskiej suwerenności i niepodległości? – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja i TV Trwam.
