Wpisy

Dr B. Mazurkiewicz dla „Naszego Dziennika”: Stanisława Leszczyńska może być wzorem dla wszystkich. Ona, stojąc przed doktorem Mengele, który kazał zabijać wszystkie nowo narodzone dzieci, patrząc mu w oczy, mówiła – „Nie. Nigdy nie wolno zabijać dzieci!”

Stanisława Leszczyńska może być wzorem dla wszystkich. Proszę zobaczyć, że ona w najtrudniejszych czasach w obozie, gdzie za spojrzenie w niewłaściwą stronę można było stracić życie, stojąc na sztubie położniczej przed doktorem Mengele, który kazał zabijać wszystkie nowo narodzone dzieci, patrząc mu w oczy, mówiła: „Nie. Nigdy nie wolno zabijać dzieci!” Jakież męstwo, jaka dojrzałość, jaka odpowiedzialność! Warto popatrzeć na karty historii, które pokazują nam, że bez nowych pokoleń nie tworzy się nowe społeczeństwo. Co jest dziś naszą bolączką? Że dzieci nam się nie rodzą. Zgodnie z analizami Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Szczecińskiego, jeżeli ten przyrost naturalny się nie zmieni, to na koniec tego stulecia będzie tylko 20 mln Polaków – powiedziała dr Barbara Mazurkiewicz, położna wchodząca w skład Komitetu Budowy Pomnika Upamiętniającego Postać Położnej Stanisławy Leszczyńskiej i wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

[TYLKO U NAS] Reż. M. Stachurska nt. filmu o Stanisławie Leszczyńskiej: Film dotyczy najdramatyczniejszego okresu w jej życiu, a jednocześnie tego, który spowodował, że stała się bohaterką

To była cicha i skromna kobieta, która miała swoje marzenia, swoją wizję świata i wiarę, którą budowała przez całe życie. Film opowiada o krótkim okresie – dwóch latach z jej życia. Film dotyczy najdramatyczniejszego okresu w jej życiu, a jednocześnie tego, który spowodował, że stała się bohaterką – wspominała Maria Stachurska, reżyser filmu o Stanisławie Leszczyńskiej pt. „Położna”, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] M. Ochman w Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych: Służba zdrowia to jest misja. Służenie osobie cierpiącej, chorej jest celem podejmowania tego bardzo trudnego zawodu

Służba zdrowia to jest misja. To nie jest, że ktoś jest służącym, jak niektórzy to interpretują. Jest to coś, co właśnie wyróżnia taką zwykłą pracę od misji, od tego, że służenie osobie cierpiącej, chorej, pełne poświęceń to jest wartość i ona tak naprawdę kształtuje i jest celem podejmowania tego bardzo trudnego zawodu. Pracowanie w szpitalu z osobami chorymi czy w przychodniach, placówkach ochrony zdrowia wymaga pewnych nie tylko znakomitych kwalifikacji, ale przede wszystkim tych cech charakteru – powiedziała Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” w środowych „aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.