Wpisy

Prof. dr hab. K. Dębski dla „Naszego Dziennika” o „Krwawej Niedzieli”: Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze taką formę. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom. Miał dobre relacje z sąsiadami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi żył po sąsiedzku

Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze tak straszną formę, że dojdzie do mordów i masakr. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom, leczył ich dzieci, także tych chłopców, którzy później zostali bojownikami UPA. Miał dobre relacje z okolicznymi mieszkańcami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi przez długie lata żył po sąsiedzku. Moja babcia była Ukrainką, Kozaczką z Kubania. Tym bardziej trudno było uwierzyć, że nasza rodzina może stać się obiektem nienawiści. Dziadkowie mieli na swoim podwórku wykopaną studnię. Sąsiedzi Ukraińcy takiej studni nie mieli, dlatego przychodzili po wodę do dziadków (…). Gdy jednak przyszły mordy, okazało się, że nawet to stało się powodem do zazdrości i argumentem, że moich dziadków trzeba zabić, bo „oni mają studnię, a my nie” – powiedział prof. dr hab. Krzesimir Dębski, muzyk, kompozytor i potomek kresowej rodziny, w rozmowie z Krzysztofem Gajkowskim z „Naszego Dziennika”.

J. J. Kasprzyk: Ukraina zaczyna budować swoją tożsamość historyczną na odwołaniu do straszliwej tradycji Bandery. Gdyby Kijów chciał budować mosty z Polską, to ma w swojej historii bardzo wielu bohaterów, takich jak Symon Petlura

Ukraina niestety zaczyna budować swoją tożsamość historyczną na odwołaniu do tradycji straszliwej, tradycji UPA, tradycji Bandery. To jest oczywiście bardzo smutne. Gdyby Ukraina chciała budować mosty z Polską, to ma w swojej historii bardzo wielu bohaterów, którzy byliby wspaniałymi patronami tych mostów. Myślę tu chociażby o atamanie Symonie Petlurze, który w 1920 roku jako sojusznik Polski wspólnie z Wojskiem Polskim, wspólnie z Marszałkiem Piłsudskim bił bolszewików, bił Moskali – mówił w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jan Józef Kasprzyk, doradca Prezydenta RP, były szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Dr R. Kościański: Stepan Bandera był w obozie Sachsenhausen, ale nie jako zwykły więzień. W przyszłości miał być narzędziem do realizacji niemieckiej polityki

Ukraińscy nacjonaliści wyobrażali sobie, że przy pomocy Niemców na terenach Małopolski Wschodniej państwo ukraińskie zostanie niezależnie odbudowane. Te nadzieje się nie spełniły. Stepan Bandera został uwięziony w obozie Sachsenhausen, ale to nie były zwykłe warunki obozowe, jakie mieli inni więźniowie, którzy cierpieli głód i wykonywali ciężką pracę. On w przyszłości miał się stać narzędziem w rękach okupacyjnych władz niemieckich do realizacji ich polityki – zwrócił uwagę dr Rafał Kościański, rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy i kolaborantów hitlerowskich, oddalając się od cywilizowanego świata – parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, który uhonoruje między innymi zbrodniarzy z OUN-UPA

Ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Będą w nim czczeni między innymi zbrodniarze z OUN-UPA. Jednocześnie ukraińska armia świętuje urodziny Romana Suchewycza. To zbrodniarz, który bezpośrednio odpowiada za mordy na Polakach na Wołyniu.

Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy z OUN-UPA. Wicemarszałek K. Bosak: Państwo polskie musi reagować bardzo zdecydowanie. Koniec chowania głowy w piasek. Polska powinna odciąć wszelką dotychczas udzieloną bezwarunkową pomoc finansową, także militarną, dla państwa ukraińskiego

Wołodymyr Zełenski ogłosił ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym. Chce w nim upamiętnić nie tylko współczesnych obrońców kraju, ale ludzi z różnych epok. Wszystko wskazuje na to, że będzie to miejsce pochówku np. Stepana Bandery. „Państwo polskie musi na to reagować bardzo zdecydowanie. Koniec chowania głowy w piasek. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Kult UPA na Ukrainie to kult kolaborantów hitlerowskich (…). Uważam, że państwo polskie powinno odciąć wszelką dotychczas udzieloną bezwarunkową pomoc finansową, także militarną dla państwa ukraińskiego, i oczekiwać spełnienia naszych oczekiwań w zakresie ekshumacji i pochowania szczątków ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz odstąpienia od kultu ludobójców” – podkreślił wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak.

Do opinii publicznej za granicą – po odebraniu Orderu Orła Białego W. Zełenskiemu przez prezydenta K. Nawrockiego – przebija się prawda o ludobójstwie na Wołyniu  

Za sprawą decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, także zagranicą do świadomości społecznej przebija się prawda o ludobójstwie na Wołyniu. Doniosłych słów polskiego przywódcy można spodziewać się na rocznicę Krwawej Niedzieli. Muzeum Rzezi Wołyńskiej chce upowszechnić zwyczaj przypinania tego dnia kwiatu lnu, by uczcić ofiary zbrodni.