
Pos. K. Sójka: Ustawa o reformie szpitalnictwa sama w sobie nie niesie konkretnych zmian, które byłyby namacalnie drogą idącą do poprawy w ochronie zdrowia i dostępności świadczeń
Ustawa o reformie szpitalnictwa kładzie bardzo mocny nacisk na łączenie i konsolidowanie świadczeń medycznych. Jest ona w pewien sposób niebezpieczna, bo będzie ograniczenie miejsc dla pacjentów. Dodatkowo nie określa ona nadzoru, daje ogólne warunki ku temu. Ostatecznie może wprowadzić wiele chaosu w konsolidacji. Ustawa ta, jak wspominało ministerstwo, ma wspierać w oddłużaniu, ale robi to tylko słownie. W rzeczywistości nie daje żadnych narzędzi, by oddłużanie i wsparcie w tym mogło funkcjonować dla szpitali. Zgodzę się z tym, iż ta reforma budzi niepokój i może dać zbyt daleko idące możliwości, które będą ostatecznie ograniczać świadczenia i w jakiś sposób tworzyć ścieżkę do prywatyzacji szpitali (…). Ta ustawa sama w sobie nie niesie konkretnych zmian, które byłyby namacalnie drogą idącą do poprawy w ochronie zdrowia i dostępności świadczeń. Ona jest tylko po to, żeby położyć ją na stole w Brukseli i pokazać, że coś mamy jako kamień milowy, który jest warunkiem otrzymania środków z Krajowego Planu Odbudowy – mówiła Katarzyna Sójka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
