Wpisy

„Nasz Dziennik”: Kapitulacja samorządów pod presją Komisji Europejskiej 

Wyjątkowo skuteczne okazały się groźby ze strony Komisji Europejskiej jakoby samorządy, które podtrzymywać będą Samorządową Kartę Praw Rodzin, nie otrzymają środków unijnych. Skapitulował Sejmik Województwa Lubelskiego (…). Porzucenie Karty rodziny już wcześniej deklarował Sejmik Województwa Małopolskiego. (…). Burzliwa debata miała także miejsce na Podkarpaciu, gdzie tamtejszy sejmik również podjął temat wycofania się z uchwały wspierającej rodzinę. Wnioskował o to zarząd województwa – zaznacza „Nasz Dziennik”.

„Nasz Dziennik”: Węgiel gwarantuje bezpieczeństwo

Jeżeli zanalizujemy mapę cen hurtowych energii, to zauważymy, że obecnie najtańszą energię mają Polska, Norwegia i Finlandia. Skąd tam Polska? Bo my mamy węgiel. To pokazuje, jak bezsensowny jest nasz program zamykania górnictwa. Przecież to widać jak na dłoni, że węgiel jest naszą ostatnią deską ratunku przed niewyobrażalną drożyzną. Piłujemy gałąź, na której siedzimy – wskazał prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Ks. J. Banak w „Naszym Dzienniku” o bł. ks. kard. S. Wyszyńskim: Życie i służba Nauczyciela Narodu

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 roku w organistówce w Zuzeli nad Bugiem, na ziemi nurskiej, na pograniczu Podlasia i Mazowsza. Przyszedł na świat jako drugie z kolei (po Anastazji) dziecko w wielodzietnej rodzinie Stanisława i Julianny z d. Karp, małżonków Wyszyńskich. Jako dziewięciolatek Stefan stracił matkę, która zmarła, mając zaledwie 33 lata (31 października 1910 r.) po urodzeniu i śmierci kolejnego szóstego dziecka, a czwartej dziewczynki – Zosi. Miało to miejsce w Andrzejewie na drugiej z kolei posadzie organistowskiej ojca. Oboje rodzice przyszłego Prymasa pochodzili z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kamieńczyku koło Wyszkowa. Zidentyfikowano dotychczas 40 przodków Prymasa, którzy urodzili się i umarli w tej jednej parafii.

Dr J. Wieliczka-Szarkowa w „Naszym Dzienniku”: Prymas uwięziony

Wobec deptania przez komunistów praw Kościoła Prymas Polski Stefan Wyszyński w 1953 roku wraz z Episkopatem wydał słynny list, który stał się jednym z powodów jego uwięzienia. „Kościół będzie bronić wolności kapłaństwa, nawet za cenę krwi. Gdy cezar siada na ołtarzu, to mówimy krótko: ’Nie wolno!’ (Non possumus)”. Przewidując, że może stracić wolność, mówił: „Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że Prymas zdradził sprawy Boże – nie wierzcie. Gdyby mówili, że Prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie. Gdyby mówili, że Prymas stchórzył – nie wierzcie. Gdy będą mówili, że Prymas działa przeciwko narodowi i naszej ojczyźnie – nie wierzcie. Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Tego dowiódł w czasie swego trzyletniego uwięzienia i przez następne kilkadziesiąt lat swej prymasowskiej posługi.

Ks. prof. W. Chrostowski w „ND” o bł. ks. kard. S. Wyszyńskim: Aby tak odważnie mówić, trzeba mieć autorytet. Ksiądz Prymas zapracował na autorytet swoją odwagą i jasnością wyrażania poglądów, a przede wszystkim wiernością Ewangelii

Aby tak odważnie mówić, trzeba mieć autorytet, ale autorytet nie jest czymś, co można narzucić, lecz czymś, co się zasłużenie zdobywa. Ksiądz Prymas zapracował na autorytet swoją odwagą i jasnością wyrażania poglądów, a przede wszystkim wiernością Ewangelii. Po jego śmierci w Kościele w Polsce nie było postaci, które dorównywałyby mu mądrością i niezłomnością. Poza tym w ostatnich latach dokonał się w Polsce bezwzględny zamach na autorytety – wskazał w rozmowie z red. Dariuszem Pogorzelskim z „Naszego Dziennika” ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Ks. bp R. Kamiński dla „Naszego Dziennika” o ks. abp. Henryku Hoserze: Dbał o przygotowanie doradców życia rodzinnego, bardzo zabiegał, by większość parafii miała poradnie służące pomocą

Ks. abp Henryk Hoser był człowiekiem wykształconym, znającym problemy świata i umiejącym ocenić sytuację. Jako lekarz, teolog, duszpasterz, w sprawach ochrony życia, świętości małżeństwa, rodziny, był pasterzem z dużym potencjałem i mądrością – mówi ks. bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, w rozmowie dla „Naszego Dziennika”.