
Kolejne izraelskie ataki na Strefę Gazy
Nie maleje napięcie na linii Izrael-Hamas. W nocy znów doszło do ataków w Strefie Gazy.

Nie maleje napięcie na linii Izrael-Hamas. W nocy znów doszło do ataków w Strefie Gazy.

Atak na synagogę i na żydowski szpital, gwiazdy Dawida rysowane na drzwiach, flagi Izraela zrywane z masztów, antyżydowskie hasła na propalestyńskich demonstracjach – od czasu ataku islamistycznego Hamasu na Izrael (7 października) liczba incydentów antysemickich w Niemczech znacznie wzrosła. W samym Berlinie odnotowano ich do tej pory 70.

Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych, powiedział, że należy odróżnić palestyńską ludność cywilną od terrorystów z Hamasu. Do takiego wniosku doszli szefowie resortów dyplomacji krajów unijnych na posiedzeniu w Luksemburgu. Politycy rozmawiali między innymi o sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Potrzeby obronne Ukrainy i Izraela niewiele mają ze sobą wspólnego, dlatego Stany Zjednoczone są gotowe udzielić pomocy obu krajom jednocześnie – powiedział w poniedziałek rzecznik Pentagonu, Patrick Ryder.

Konflikt izraelsko-palestyński przybiera na sile. Od początku działań zbrojnych zginęło ponad 5 tys. palestyńskich cywilów. Przeszło 15 tys. jest rannych.

To wszystko, co się dzieje, ma bardzo długi łańcuch przyczynowo skutkowy, który należy dostrzec. Jednak to nie oznacza, że należy się podpisywać pod tym, co obecnie ma miejsce: zarówno pod atakami na cywili dokonanych przez Hamas, jak i pod tym, że teraz Izrael również atakuje cywili, w sposób wręcz masowy, w ramach odwetu – mówiła Sylwia Hazboun, arabistka, autorka bloga „Dzisiaj w Betlejem”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Co najmniej 5087 Palestyńczyków zginęło, a blisko 15,3 tys. zostało rannych w wyniku trwających od 7 października izraelskich ostrzałów – poinformował w poniedziałek resort zdrowia Strefy Gazy. Wcześniejsze doniesienia mówiły o około 4,7 tys. zabitych.

Przywódcy USA, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii zapewnili w niedzielę o swym wsparciu dla Izraela i jego prawie do obrony, ale także wezwali ten kraj do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego oraz ochrony ludności cywilnej.

Od początku konfliktu między Izraelem a Hamasem zginęło ponad 4600 Palestyńczyków. Drugi konwój z pomocą humanitarną wjechał w niedzielę na teren Strefy Gazy.

Dwie amerykańskie zakładniczki Hamasu – matka i córka – zostały uwolnione. Na powrót do domu czeka jeszcze około 200 zakładników różnych narodowości. Każda z tych osób powinna zostać uwolniona – podkreśliły władze USA.

Izraelskie ministerstwo obrony wydało dziś nakaz ewakuacji położonego o kilometr od libańskiej granicy dwudziestotysięcznego miasta Kiryat Shmona. W tym rejonie dochodziło do wymiany ognia między izraelską armią a libańskimi grupami militarnymi.

Nie maleje napięcie na linii Izrael-Hamas. W czwartek na Bliski Wschód udał się Rishi Sunak, premier Wielkiej Brytanii. Podkreślił, że Izrael ma prawo do obrony oraz do tego, by zapewnić swojemu narodowi bezpieczeństwo.
