
Minister obrony Iranu: W razie konfliktu uderzymy w amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie
Minister obrony Iranu, Aziz Nasirzadeh, oświadczył, że w razie konfliktu z USA siły irańskie uderzą w amerykańskie bazy wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu.

Minister obrony Iranu, Aziz Nasirzadeh, oświadczył, że w razie konfliktu z USA siły irańskie uderzą w amerykańskie bazy wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu.

Minister obrony Arabii Saudyjskiej, Chalid bin Salman, ostrzegł najwyższe władze Iranu, by nie lekceważyły amerykańskiej oferty negocjacji w sprawie jego programu atomowego, bo zawarcie porozumienia pozwoli Teheranowi na uniknięcie wojny z Izraelem – podała agencja Reutera.

Nie zawrzemy umowy nuklearnej, jeśli władze Stanów Zjednoczonych będą żądały od nas, abyśmy zaprzestali wzbogacania uranu – oświadczył w czwartek szef MSZ Iranu, Abbas Aragczi, przed kolejną rundą negocjacji, która ma się dziś odbyć w Rzymie.

Iran podtrzymał w poniedziałek dotychczasowe stanowisko w kwestii możliwości wzbogacania uranu. Wiceminister spraw zagranicznych, Madżid Tacht Rawanczi, oznajmił, że rozmowy z USA na temat irańskiego programu nuklearnego będą „prowadzić donikąd”, o ile Waszyngton nie zrezygnuje z tego żądania.

Co najmniej 28 osób zginęło, a ponad tysiąc zostało rannych (w tym wiele ciężko) w wyniku sobotniej eksplozji w największym irańskim porcie handlowym Szahid Radża’i w mieście Bandar-e Abbas – poinformował w niedzielę przedstawiciel irańskiego Czerwonego Półksiężyca.

Pięć osób zginęło, a ponad 700 zostało rannych – to najnowszy bilans potężnej eksplozji, która w sobotę wstrząsnęła portem Szahid Radża’i w irańskim mieście Bandar-e Abbas – poinformowały lokalne media. Przyczyna katastrofy nie jest znana, władze na razie wykluczyły sabotaż.

Do 406 wzrosła liczba rannych w potężnej eksplozji, która w sobotę wstrząsnęła portem Szahid Radża’i w irańskim mieście Bandar-e Abbas i towarzyszącym wybuchowi pożarze – poinformowały państwowe media. Przyczyna katastrofy nie jest znana, władze na razie wykluczyły sabotaż.

W Rzymie odbędzie się dziś druga runda rozmów USA-Iran w sprawie irańskiego programu atomowego. Pierwsza tura odbyła się tydzień wcześniej w Omanie. Do Wiecznego Miasta przybył szef dyplomacji Omanu, Badr al-Busaidi, który pełni rolę mediatora.

Trwają negocjacje z Iranem w sprawie porozumienia nuklearnego. USA twierdzą, że władze w Teheranie celowo przedłużają negocjacje. Donald Trump wysyła im ostrzeżenie – mówi wprost, że nie wyklucza ataku.

W stolicy Omanu, Maskacie, zakończyło się w sobotę spotkanie delegacji władz Stanów Zjednoczonych i Iranu – podała agencja AFP, powołując się na irańskich dyplomatów. Rozmowy miały dotyczyć dwustronnych relacji, a przede wszystkim przyszłości irańskiego programu nuklearnego. Mają być kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Wysocy rangą przedstawiciele władz USA i Iranu rozpoczęli w sobotę w stolicy Omanu, Maskacie, rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego. Jak przekazał Reuters pośrednikiem w negocjacjach jest minister spraw zagranicznych Omanu, Badr al-Busaidi.

Amerykański sekretarz ds. energii, Chris Wright, oznajmił w piątek, że USA są gotowe nadal zwiększać presję na Iran w sprawie ograniczenia programu nuklearnego tego kraju. Przedstawiciel władz w Waszyngtonie złożył tę deklarację w przeddzień spotkania delegacji obu państw, które odbędzie się w Omanie.
