Z całą pewnością było to wyrażenie pewnego szacunku dla swoich wyborców. Podpisy pod projektem składali wyborcy różnych partii politycznych, w zasadzie niemal wszystkich zasiadających w polskim Sejmie. Bardzo nas cieszyła wypowiedź przedstawiciela Polskiego Stronnictwa Ludowego, który stwierdził, iż PSL stoi na stanowisku, że jedna obowiązkowa godzina religii lub etyki powinna być finansowana przez państwo. Nigdy tak nie było, bo od 1992 roku można było nie zapisywać dziecka ani na etykę, ani na religię, natomiast istniała niepisana zasada, iż wprowadza się lekcje religii, a lekcje etyki są alternatywą dla tych, którzy nie chcą się zapisać na religię. Dopiero z czasem wraz z przemianami społecznymi rodzice zaczęli nie zapisywać dzieci ani na jedne, ani na drugie zajęcia. Cieszy to, iż w różnych partiach, nawet tych, które wchodzą w skład koalicji rządowej, widać potrzebę zajęć edukujących do wartości, które pokazują młodemu społeczeństwu wartości, które są w Konstytucji RP – mówił dr Łukasz Bernaciński, członek zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.