Wpisy

Red. G. Górny: Polityka prorodzinna polegająca na wprowadzaniu bodźców ekonomicznych, które zachęcają do posiadania wielu dzieci, nie przynosi spodziewanych efektów

Polityka prorodzinna polegająca na wprowadzaniu bodźców ekonomicznych, które zachęcają do posiadania wielu dzieci, nie przynosi spodziewanych efektów. Doświadczenie pokazuje, że im bogatsze są społeczeństwa, tym mniejsza jest dzietność. Najliczniejsze potomstwa spotkać można w krajach najuboższych, gdzie rządy nie prowadzą aktywnej polityki prorodzinnej. W państwach zamożnych posiadanie dziecka nie jest traktowane przez rodziców jako inwestycja w przyszłość, zabezpieczenie własnej starości. Ta motywacja została wyparta poprzez powszechne ubezpieczenia emerytalne. W takiej perspektywie większa liczba dzieci postrzegana jest jako poważny problem, ponieważ wiąże się ze wzrostem wydatków, utratą komfortu życia, ograniczeniem możliwości zawodowych matek. Nikt na świecie nie ma dzisiaj pomysłu, jak w warunkach demokracji i dobrobytu podnieść dzietność, aby uniknąć demograficznej zapaści – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

M. Maląg: Sytuacja demograficzna w Polsce jest coraz bardziej poważna. Statystyki pokazują jednoznacznie, że społeczeństwa ubywa

Według danych GUS w styczniu bieżącego roku urodziło się w Polsce 21 tysięcy dzieci.  To o 12,4 proc. mniej niż w styczniu ubiegłego roku. Suma dwunastomiesięczna liczby urodzeń w Polsce spadła po raz pierwszy poniżej 250 tysięcy. ,,Sytuacja demograficzna jest bardzo poważna, jeżeli mówimy o Polsce, ale ta sytuacja też jest bardzo poważna w Europie, bo te statystyki pokazują jednoznacznie, że społeczeństwa ubywa” – mówiła w ,,Aktualnościach dnia” antenie Radia Maryja była minister rodziny i polityki społecznej, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Marlena Maląg, odnosząc się do przedstawionych danych. 

Spada liczba urodzeń

Liczba urodzeń w Polsce cały czas maleje. W styczniu nasz kraj przekroczył kolejną barierę – 12-miesięczna suma urodzeń spadła poniżej 250 tysięcy. Tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, które omawia „Dziennik Gazeta Prawna”.

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji na urząd prezydenta stawiają na politykę prorodzinną. Rafał Trzaskowski jako jeden ze swoich priorytetów podaje liberalizację prawa do mordowania nienarodzonych dzieci

Do trwającej kampanii na dobre przebił się temat rozwiązań prorodzinnych. Ulgi w swoim programie przedstawili kandydaci Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji. Wskaźnik dzietności w Polsce jest dramatycznie niski, maleje liczba rodzin z dwójką dzieci. Tymczasem Rafał Trzaskowski, kandydat KO na prezydenta, poinformował w piątek, że jednym z jego priorytetów na prezydenturę jest liberalizacja prawa do mordowania nienarodzonych dzieci.

A. Kosztowniak: Informacje dotyczące demografii w Polsce są dramatyczne. Wskazują na to, że zwijamy się jako państwo, naród. Czas najwyższy do tego, by wrócić do myślenia o demografii jako elemencie inwestycji w przyszłość

Informacje dotyczące demografii w Polsce są dramatyczne. Wskazują na to, że jako państwo, naród się zwijamy. Myślę, że czas najwyższy wrócić do myślenia o demografii jako elemencie inwestycji w przyszłość podobnie, jak realizował to i rozumiał rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ilość dzieci w rodzinie nie jest tylko i wyłącznie elementem związanym z kosztem. Jednym z najważniejszych elementów każdej gospodarki na świecie jest czynnik ludzki. Polska nie będzie się rozwijać mądrze, kiedy nie będzie miała relatywnie młodego społeczeństwa, które jest w stanie przyjmować nowe wyzwania. Nawet dobrze wykształceni starsi ludzie nie dadzą rady tworzyć nowej gospodarki (…). Pamiętajmy, że bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo demograficzne. Musimy robić wszystko, aby wzmacniać w Polsce rodzinę, dzietność – mówił Andrzej Kosztowniak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister finansów, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

P. Uściński: Nie chcemy, żeby lukę demograficzną w Polsce uzupełniano imigrantami

Częściowo powstrzymaliśmy, zahamowaliśmy spadek demografii, ale nie udało się całkowicie. Za wszelką cenę trzeba szukać rozwiązań, które spowodują, że polskie rodziny będą miały dzieci . (…) Nie chcemy, żeby lukę demograficzną uzupełniać imigrantami, co przecież jeszcze z dziesięć lat temu mówiła Platforma – wskazał Piotr Uściński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Japonia w zapaści demograficznej

Populacja Japonii zmniejszyła się o 595 tys. osób w porównaniu z rokiem poprzednim i wynosi 124 352 000. Oznacza to utrzymanie tendencji spadkowej 13. rok z rzędu – informuje agencja prasowa Kyodo, powołując się na dane przedstawione przez japoński rząd.

Spada populacja Polski

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec 2023 roku liczba ludności Polski wynosiła 37 milionów 635 tysięcy. To o 131 tysięcy mniej niż przed rokiem – poinformował prezes Głównego Urzędu Statystycznego, Dominik Rozkrut.