Polityka prorodzinna polegająca na wprowadzaniu bodźców ekonomicznych, które zachęcają do posiadania wielu dzieci, nie przynosi spodziewanych efektów. Doświadczenie pokazuje, że im bogatsze są społeczeństwa, tym mniejsza jest dzietność. Najliczniejsze potomstwa spotkać można w krajach najuboższych, gdzie rządy nie prowadzą aktywnej polityki prorodzinnej. W państwach zamożnych posiadanie dziecka nie jest traktowane przez rodziców jako inwestycja w przyszłość, zabezpieczenie własnej starości. Ta motywacja została wyparta poprzez powszechne ubezpieczenia emerytalne. W takiej perspektywie większa liczba dzieci postrzegana jest jako poważny problem, ponieważ wiąże się ze wzrostem wydatków, utratą komfortu życia, ograniczeniem możliwości zawodowych matek. Nikt na świecie nie ma dzisiaj pomysłu, jak w warunkach demokracji i dobrobytu podnieść dzietność, aby uniknąć demograficznej zapaści – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.