Wpisy

Dr Z. Martyka dla „Naszego Dziennika”: Panika, którą wzbudzano w związku z COVID-19, ogarnęła wielu lekarzy. Zgadywano za pomocą teleporad, jakie leki wypisać pacjentowi, nie wykonując badań. Odpowiedzialność za to spada na tych, którzy eskalują strach

Panika, którą wzbudzano, ogarnęła też wielu lekarzy. Przestali badać pacjentów, bo pacjenci mogli być chorzy. To czysty absurd. Zgadywano za pomocą teleporad, jakie leki wypisać pacjentowi, nie wykonując badań, nie osłuchując pacjenta. Opóźniano w ten sposób postawienie właściwej diagnozy, nie wdrażano właściwego leczenia, a kiedy stan pacjenta na tyle się pogarszał, że wreszcie był przyjmowany do szpitala, to z reguły słyszał zarzut: „dlaczego tak późno?”. Tragikomedia. Odpowiedzialność spada na tych, którzy eskalują strach. Jaki cel im przyświeca? Są na szczęście lekarze, którzy nie wpadają w panikę i normalnie przyjmują i leczą pacjentów – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Zbigniew Martyka, lekarz internista, specjalista chorób zakaźnych.

Nowa Zelandia: Kolejny dzień protestu przeciwników restrykcji i przymusu szczepień przeciw COVID-19; nadciąga drugi „konwój wolności”

W Wellington, stolicy Nowej Zelandii czwarty dzień trwa protest przeciwników restrykcji covidowych i obowiązkowych dla części zawodów szczepień przeciw COVID-19 – podał dziennik „New Zealand Herald”. Gazeta informuje, że do stolicy zbliża się drugi „konwój wolności”, by wesprzeć protestujących.

[TYLKO U NAS] M. Czerwiński: Trwający czas epidemii COVID-19 i związany z nim reżim sanitarny doprowadził do znaczącego osłabienia kondycji psychicznej uczniów. Zjawisko to może się nadal pogłębiać

Czynniki, które pozytywnie wpływają na kondycję psychiczną uczniów, dotyczą przede wszystkim relacji, możliwości uzyskania wsparcia, ale także religijności. Badania pokazują, że młodzież, która jest religijna i częściej korzysta z praktyk religijnych, lepiej sobie radzi w sytuacji stresowej (…). Wniosek jest z tego taki, że najważniejszym czynnikiem chroniącym zdrowie psychiczne uczniów w czasie epidemii jest wielkość, jakość i dostępność sieci wsparcia (rodzina, rówieśnicy, nauczyciele i wychowawcy, specjaliści w zakresie pomocy psychologiczno-pedagogicznej) – powiedział Michał Czerwiński, pedagog, współpracownik Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, podczas konferencji „Oblicza pandemii”.

[TYLKO U NAS] Dr W. Bodnar: Jeżeli pacjent bierze amantadynę, a nie leczy powikłań narządowych przy COVID-19, gdy już się one pojawiły – rzadko osiąga efekt spektakularnej poprawy

W pierwszym etapie, gdy nie ma powikłań, sama amantadyna jest bardzo często lekiem wystarczającym przy COVID-19. Natomiast w następnych etapach, czyli przy powikłaniach narządowych amantadyna staje się bardzo ważnym elementem, ale nie jedynym, dlatego że hamowanie repliki wirusa bez wyrównywania powikłań wielonarządowych, szczególnie zapalenia płuc będącego ciężkim powikłaniem, jest dalece niewystarczające. Jeżeli pacjent bierze amantadynę, a nie leczy powikłań, rzadko osiąga efekt spektakularnej poprawy – podkreślał dr Włodzimierz Bodnar, pulmonolog, pediatra, w ramach swojego wykładu podczas sympozjum „Oblicza pandemii” zorganizowanego w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.