Wpisy

Prezydent Niemiec do W. Putina: Niech pan zatrzyma szaleństwo tej wojny

Prezydent Niemiec, Frank-Walter Steinmeier, zaapelował do prezydenta Rosji, Władimira Putina, o natychmiastowe przerwanie inwazji na Ukrainę. „Niech pan zatrzyma szaleństwo tej wojny. Teraz!” – wezwał Frank-Walter Steinmeier w piątkowym oświadczeniu. Zaapelował również do obywateli RFN o podjęcie działań solidarnościowych na rzecz Ukrainy.

O. M. Gromotka posługujący w Kijowie: Ukraińcy przede wszystkim oczekują pomocy modlitewnej

W drugim dniu agresji na Ukrainę rosyjskie wojska starają się z kilku kierunków zaatakować Kijów. Na stolicę puszczono wcześniej atak rakietowy. Wiele osób zdecydowało się już na wyjazd z Kijowa; udali się oni na zachód. Ci, którzy pozostali w mieście, szukają schronienia w stacjach metra i piwnicach. Jednocześnie Ukraińcy gromadzą niezbędne zapasy, dlatego w sklepach widoczne są braki towarów.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich: Potępiamy stanowczo i jednoznacznie agresję Rosji i wspieramy obronę niepodległości Ukrainy

24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła zbrojną agresję przeciwko Ukrainie. Wojska rosyjskie naruszyły integralność i suwerenność państwa sąsiadującego z Polską, zagrażając bezpieczeństwu wszystkich narodów mieszkających w naszej części Europy. Wojna oznacza śmierć i tragedie bezbronnych ludzi, paraliż gospodarki, chaos i zniszczenia w stopniu trudnym obecnie do przewidzenia – wskazał zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w oświadczeniu w sprawie rosyjskiego ataku na niepodległą Ukrainę.

[TYLKO U NAS] J. Podgórski o gospodarczym wpływie rosyjskiego ataku na Ukrainę: W Polsce, jak i w innych krajach, na pewno odczujemy zwyżki cenowe, które będą dotyczyły wielu kategorii i obejmą, chociażby zboża na czele z pszenicą

Analitycy ze wszystkich państw nie mają żadnych złudzeń, że czekają nas niemałe podwyżki cen surowców rolnych. Podwyżki nie będą bez znaczenia w kontekście wskaźników inflacyjnych. Zarówno w Polsce, jak i w innych krajach, na pewno odczujemy zwyżki cenowe, które będą dotyczyły wielu kategorii i obejmą, chociażby zboża na czele z pszenicą oraz roślinami oleistymi (…). Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że większość zboża produkowanego na świecie to zboże produkowane na potrzeby przemysłu paszowego. (…) Jeżeli obniżona zostanie podaż konkretnego surowca, to na rynkach europejskich będzie mniej pasz. Jeśli pasz będzie mniej, to będą one droższe. Jeśli będą droższe, to hodowcy zwierząt będą musieli więcej za nie zapłacić, a jeżeli rolnicy będą musieli za nie więcej zapłacić, to finalnie produkty pochodzenia zwierzęcego będą droższe – mówił Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.