fot. PAP/EPA

Wimbledon. Radwańska przegrała z zagrywką rywalki

Agnieszka Radwańska na II rundzie zakończyła swój udział w wielkoszlemowym Wimbledonie. Pogromczynią Polki okazała się Lucie Safarova. Czeszka zwyciężyła 7:5, 6:4.


Dwa miesiące walki z urazem pleców zrobiło swoje. Agnieszka Radwańska musiała się sporo napracować, by awansować do II rundy Wimbledonu. Obroniła sześć piłek meczowych i po 3-godzinnej batalii mogła odetchnąć z ulgą. Teraz poprzeczka poszła w górę. Polka stanęła naprzeciwko Lucie Safarovej, 66. w rankingu WTA.

Isia już na początku była blisko utraty własnego podania. Obroniła łącznie cztery break pointy, co pozwoliło jej kontynuować wyrównaną walkę do stanu 5:4. W gemie nr 10 krakowianka była blisko wygrania seta. Po fantastycznym minięciu z bekhendu nie trafiła lobem. Kiedy to rywalka posłała piłkę w aut, przed Radwańską otworzyła się kolejna szansa. Także w tym wypadku musieliśmy obejść się smakiem. Czeszka obroniła dwie piłki setowe, a potem przeszła do ofensywy (5:5). Forhend i return – tymi zagraniami Safarova wyszła na prowadzenie 6:5. 12. gem był już tylko formalnością, co było efektem doskonałego serwisu (5:7).

Krakowianka wciąż pozostawała w grze, jednak jej sytuacja komplikowała się z każdą minutą. Po powrocie na kort rywalka dominowała. Objęła prowadzenie 5:1 i cierpliwie czekała na swoją okazję. Isia goniła wynik. Gdy Czeszka wpakowała forhend w siatkę, po raz pierwszy w tym spotkaniu dała się przełamać (3:5). Polka poszła za ciosem. W gemie nr 10 obroniła piłkę meczową, po czym wypracowała siedem break pointów. Za każdym razem rywalka odpowiadała skuteczną akcją. Zwycięstwo przypieczętowała wspaniałą postawą w polu zagrywki. Kolejny as oznaczał pożegnanie Radwańskiej z Wimbledonem.

Całe spotkanie trwało 1 godz. i 43 minuty. W tym czasie Lucie Safarova posłała dziewięć asów. 32 punkty straciła przez własne, niewymuszone błędy.

* * *

Wimbledon (Wielka Brytania), kort trawiasty, II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 32) – Lucie Safarova (Czechy) 5:7, 4:6 

Sport.RIRM

drukuj