fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Red. K. Miklas: Liczbę dziesięciu, jedenastu medali może przeskoczymy, ale na więcej się nie zanosi

Tu i ówdzie liczyło się na medale. Kolarze torowi, o których mówiło się, że koło medali się zakręcą, poodpadali. Tych szans takich wielkich już za bardzo nie mamy. […] Zdecydowanie więcej mamy niespodzianek na minus. To jest niepokojące – powiedział w „Aktualnościach dnia” redaktor Krzysztof Miklas.

Redaktor Krzysztof Miklas opowiedział o szansach Polaków na kolejne olimpijskie medale w Tokio.

– Tu i ówdzie liczyło się na medale. Kolarze torowi, o których mówiło się, że koło medali się zakręcą, poodpadali. Tych szans takich wielkich już za bardzo nie mamy – mówił redaktor.

Krzysztof Miklas poddał pod wątpliwość sens Igrzysk Olimpijskich o tej porze roku, gdy w Japonii są duże upały i duża wilgotność.

W niektórych dyscyplinach sportu, ten olbrzymi upał, który tam panuje i ta wilgotność jest wykluczająca. (…) Na korcie mieliśmy omdlenia, udary słoneczne. Ostatnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 1964 roku rozgrywały się w październiku i to była zupełnie inna atmosfera, inna pogoda – opowiadał ekspert.

Opowiedział także o sytuacji polskich pływaków, którzy zostali źle zgłoszeni, nie wystąpili w Tokio.

Tak właściwie szans na medal to oni nie mieli żadnych. Teraz płaczą i rozdzierają szaty, no takie ich prawo. (…) To zaniedbanie ewidentnie, ze strony władz pływackich, ja bym MKOL-u (Międzynarodowej Komisji Olimpijskiej), nie oskarżał, ponieważ związki sportowe odpowiadają za to kogo się wysyła. Pan premier Gliński zażądał złożenia wyjaśnień. Takich skandalicznych sytuacji być nie powinno. Nie potrzebnie obiecywano im wystąpienie na Igrzyskach, a tak to mieli tylko 1-dniową wycieczkę – ocenił Krzysztof Miklas.

„Na plus to tylko ten nasz zapaśnik” odpowiedział redaktor, na pytanie o zaskoczenia Igrzysk.

– On miał rok temu operacje na serce, przeszedł dwie operacje na serce, miał arytmie serca i to było zaskoczenie, ten brązowy medal – tłumaczył dziennikarz.

Zdecydowanie więcej mamy niespodzianek na minus. To jest niepokojące – powiedział redaktor.

Wypowiedział się także o polskich siatkarzach, którzy we wtorek przegrali ćwierćfinał z Francuzami (2:3).

Kolejny ćwierćfinał olimpijski przegrany. Ciągle sięgamy pamięcią do Igrzysk Olimpijskich w roku 1976 w Montrealu, kiedy drużyna Huberta Wagnera zdobyła złoty medal, od tamtego czasu, na Igrzyskach nam nie idzie. Na Mistrzostwach Świata proszę bardzo dwa razy złoto, a na IO jakaś ściana przez którą nie udaje się naszym siatkarzom przeskoczyć – wspominał Krzysztof Miklas.

– Natomiast jest w drużynie sporo młodych zawodników, ale są też tacy, którzy niebawem będą kończyli swoje kariery i tych szczególnie szkoda. To była ostatnia szansa, żeby zdobyć medal olimpijski, żeby mogli cieszyć się tym medalem – opowiadał dziennikarz.

Redaktor wypowiedział się również na temat pomysłu IO organizowanych w Polsce.

Myślę, że zimowe igrzyska, by się Polsce należały. Mamy wielkie możliwości. Możemy przecież zrobić Igrzyska wspólnie ze Słowacją – dodał na koniec Krzysztof Miklas.

Całą rozmowę z Krzysztofem Miklasem z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj