Soczi 2014. Biegi Narciarskie: Kalla ozłociła Szwecję, Norweżki bez medalu!
Po niesamowitym finiszu sprinterskim reprezentacja Szwecji zdobyła złoty medal w sztafecie 4×5 km. Drugie miejsce wywalczyły Finki, brąz przypadł reprezentacji Niemiec. Prawdziwa sensacja to brak medalu dla Norwegii. Sztafeta Polska z Justyną Kowalczyk w składzie uplasowała się na siódmym miejscu.
Murowanymi faworytkami do złotego medalu igrzysk olimpijskich były Norweżki z Marit Bjoergen na czele. Do walki o srebrne i brązowe medale miały włączyć się Szwedki, Finki i Niemki. Reprezentacja Polski mierzyła w szóste miejsce.
Polską sztafetę otwierała 36 zawodniczka w biegu na 10 km Kornelia Kubińska. Jej zadaniem na trasie było trzymać się jak najbliżej czołowej szóstki. Kubińska po 2,5 kilometra zajmowała dopiero na 11 pozycji ze stratą 5,2 sekundy. Tak duża przewaga to skutek zwiększenia tempa przez zawodniczki z czołowych reprezentacji. Na 800 metrów przed zmianą, Polka plasowała się na 12 miejscu i miała niespełna 19 sekund straty do zajmujących czołowe lokaty Rosjanek, Czeszek i Szwedek. Norweżki były na czwartym miejscu.
Po pięciu kilometrach Korneli Kubińskiej na trasę wbiegła Justyna Kowalczyk. Królowa stylu klasycznego już po pierwszym pomiarze (1700 metrów) odrobiła 9 sekund do rywalek. Na półmetku drugiej zmiany było jeszcze lepiej. Złota medalistka z biegu na 10 km przesunęła się na ósmą pozycję i traciła do liderki 14 sekund. Prowadziłą Finka Saarinen, przed Szwedką i niespodziewanie Niemką.. Po 10 kilometrach pierwsza trójka się nie zmieniła na czwarte miejsce naszą reprezentacje wyprowadziła rewelacyjnie biegnąca Kowalczyk tuz za nią uplasowała się Terese Johaug.
Na trzeciej zmianie barw reprezentacji Polski broniła Sylwia Jaśkowiec. Polka biegła na dobrym szóstym miejscu. Na pozycji lidera niezmiennie Kyllonen, druga Nystad na trzecim miejscu była Anna Haag. Czwarta biegła Astrid Jacobsen próbując zbliżyć się do czołowej trójki jednak 800 metrów przed metą dała się wyprzedzić Francuskiej zawodniczce. Na finiszu 15 kilometra Jaśkowiec pokusiła się o wyprzedzenie sztafety Norweskiej i Francuskiej. Polka obroniła czwartą pozycje wypracowaną przez Justynę Kowalczyk.
Ostatnia zmiana to wielki pościg Marit Bjoergen za prowadzącą trójką. Na pierwszym pomiarze czasowym Norweska biegaczka traciła już tylko 13 sekund do trzeciej Kalli. Prowadziła Lahtenmakki przed Denise Herrmann. Szwedka zwiększyła tempo i na 800 metrów przed metą była tuż za prowadzącą dwójką. Bjoergen już się absolutnie nie liczyła, a Czekaliewa z Rosji wyprzedziła naszą Pauline Maciuszek. Na ostatnich metrach mogliśmy podziwiać prawdziwy bieg sprinterski. Szwedka Kalla w ostatni zakręt weszła od strony wewnętrznej i zostawiła za plecami rywalki. Na 10 metrów przed metą Krista Lahtenmakki wyprzedziła Denise Herrmann i skończyła bieg na drugim miejscu.
Złoty medal olimpijski w sztafecie 4x5km wrócił do Szwecji po 54 latach. Srebro wyrwała na ostatnich metrach sztafeta Finlandii, a brąz przypadł reprezentacji Niemiec. Sztafeta Norweska ostatecznie skończyła swój bieg na piątym miejscu co jest wielką niespodzianką. Polska skończyła na poprawnym 7 miejscu.
Sport/RIRM
