fot. PAP/EPA

Puchar Konfederacji. Skromne, lecz pewne zwycięstwo Portugalii

Portugalia pokonała Rosję 1:0 w meczu 2. kolejki grupy A piłkarskiego Pucharu Konfederacji. Jedyną bramkę zdobył Cristiano Ronaldo w 8. minucie. Mistrzowie Europy byli zdecydowanie lepszym zespołem i gdyby nie kiepska skuteczność w ataku, mogli wygrać wyżej.


Portugalczycy rozpoczęli zmagania w Pucharze Konfederacji od remisu 2:2 z Meksykiem. Przed meczem z Rosją selekcjoner mistrzów Europy Fernando Santos zdecydował się na kilka korekt w wyjściowym składzie. W podstawowej jedenastce pojawili się: Bruno Alves, Bernardo Silva, Adrien Silva oraz Andre Silva. Rosjanie w pierwszym meczu turnieju pokonali 2:0 Nową Zelandię i liczyli na dobry wynik przeciwko ekipie Selecao. Trener Sbornej Stanisław Czerczesow najwyraźniej nie hołduje zasadzie, że zwycięskiego składu się nie zmienia i również dokonał zmian w wyjściowym zestawieniu.

Na pierwszego gola kibice nie musieli czekać długo, bo zaledwie do 8. minuty. Bramka dla Portugalczyków padła po błędzie bramkarza oraz jednego z obrońców. Cedric Soares dośrodkował w pole karne Rosji, do piłki nie doszedł żaden z zawodników gospodarzy turnieju, na co czekał tylko Cristiano Ronaldo i spokojnym strzałem głową wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Po stracie gola mistrzom Europy grało się swobodniej, zaś Rosjanie nie potrafili przenieść ciężaru gry na połowę rywala.

W 25. minucie Ronaldo próbował zaskoczyć Igora Akinfiejewa z rzutu wolnego, uderzył jednak za słabo, a w dodatku wprost w rosyjskiego bramkarza. Skrzydłowy Realu kolejną szansę na bramkę miał w 32. minucie, ale z ostrego kąta nie dał rady zaskoczyć Akinfiejewa. Na groźniejszy strzał Sbornej trzeba było czekać aż do 41. minuty. Wówczas piłka dograna w pole karne trafiła pod nogi Fiodora Smołowa, który posłał ją obok bramki portugalskiej. Pierwsza połowa, która upłynęła pod znakiem dominacji mistrzów Europy, zakończyła się wynikiem 1:0.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. W 50. minucie Portugalia powinna prowadzić 2:0, ale golkiper reprezentacji Rosji zdołał obronić główkę z pięciu metrów Andre Silvy. Kilka minut później zza pola karnego mocno kopnął Cedric Soares, jednak Igor Akinfiejew odbił piłkę. W 63. minucie w dogodnej okazji spudłował Cristiano Ronaldo. Kilka chwil później Andre Silva z szesnastu metrów trafił wprost w bramkarza rywali.

W kolejnych minutach to Rosjanie zaczęli częściej przeprowadzać akcje ofensywne, jednak brakowało dobrego ostatniego podania bądź skutecznego wykończenia. W końcowym fragmencie gry gospodarze Pucharu Konfederacji nie szukali wyrafinowanych akcji, lecz decydowali się na strzały, także z dalszej odległości. Portugalczycy nie dali się jednak zaskoczyć i dowieźli skromne zwycięstwo do końca spotkania.

Wygrana ze Sborną pozwoliła mistrzom Europy zachować drugie miejsce w tabeli grupy A z dorobkiem czterech punktów. Rosjanie z trzema oczkami na koncie zajmują trzecią pozycję.

***

Rosja – Portugalia 0:1 (0:1)
Cristiano Ronaldo 8′

Rosja: Igor Akinfiejew – Roman Sziszkin (46′ Aleksandr Erokhin), Georgij Dżikija, Wiktor Wasin, Fiodor Kudriaszow (83′ Aleksander Bucharow), Jurij Żirkow – Aleksandr Samiedow, Denis Głuszakow, Aleksandr Gołowin, Dmitrij Kombarow (68′ Dmitrij Poloz) – Fiodor Smołow

Portugalia: Rui Patricio – Cedric Soares, Pepe, Bruno Alves, Raphael Guerreiro (66′ Eliseu) – Bernardo Silva, William Carvalho, Adrien Silva (82′ Danilo Pereira), Andre Gomes – Cristiano Ronaldo, Andre Silva (78′ Gelson Martins)

Żółte kartki: Denis Głuszakow, Georgij Dżikija, Aleksandr Samiedow (Rosja) oraz Pepe, Bernardo Silva (Portugalia)

Sport.RIRM

drukuj