fot. PAP/EPA

Primera Division. Zwycięstwa Realu i Barcelony

Zarówno Real Madryt i FC Barcelona wygrały swoje spotkania 30. kolejki Primera Division. Królewscy pokonali na wyjeździe Rayo Vallecano 2:0, dzięki trafieniom Cristiano Ronaldo i Jamesa Rodrigueza. Barca rozprawiła się z Almerią, zwyciężając aż 4:0. Bramki dla Dumy Katalonii zdobyli: Lionel Messi, Luis Suarez (dwa gole) oraz Marc Bartra.


Rayo Vallecano Real Madryt 0:2 (0:0)
Cristiano Ronaldo 68’ James Rodriguez 73’

Po wygranej z Granadą aż 9:1 Krolewscy liczyli pewnie na kolejną okazałą wygraną. Real musi wygrywać i liczyć na potknięcie Barcelony, by marzyć jeszcze o mistrzostwie kraju.

Gospodarze nie zamierzali tanio sprzedać skóry i już od pierwszych minut dali do zrozumienia, że nie będą ograniczali się jedynie do defensywy. W 12. minucie technicznym strzałem popisał się Adrian Embarba, a futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki Los Blancos. Dziesięć minut później do siatki trafił Gareth Bale, ale w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej i sędzia nie uznał gola.

Niespodziewanie więcej okazji do zdybycia bramki mieli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z bliska udem zagrał Manucho. Iker Casillas z największym trudem zatrzymał piłkę. Golkiper gości po raz kolejny uratował swój zespół w 44. minucie. Z prawej flanki w szesnastkę zagrał Tito. Niepilnowany Roberto Trashorras oddał groźny strzał głową, a Casillas instynktownie zdołał zapobiec utracie bramki.

Po przerwie obraz gry diametralnie uległ zmianie. Piłkarze Carlo Ancelottiego w końcu wzięli się do pracy i zaczęli atakować. O ile próby Marcelo, Bale’a i Jamesa Rodrigueza minimalnie mijały się z celem, o tyle Cristiano Ronaldo już się nie pomylił. Portugalczyk wykorzystał kapitalne dośrodkowanie Daniela Carvajala i głową pokonał Davida Cobeno.

Błyskawice ruszyły do odrabiania strat, ale zapomniały o defensywie. Rywali skarcił James, który trafił do siatki z szesnastu metrów tuż przy słupku. W końcówce kolejnego trafienia szukał Ronaldo, jednak skuteczną interwencją popisał się Cobeno.

Real jest wiceliderem i do pierwszej Barcelony traci cztery punkty. Rayo zajmuje 9. miejsce.

***

Rayo: David Cobeno – Tito, Antonio Amaya, Ze Castro, Nacho – Mohamed Fatau (57’ Jozabed), Roberto Trashorras – Adrian Embarba (81’ Javier Aquino), Gael Kakuta, Alberto Bueno (69’ Miku) – Manucho

Real M.: Iker Casillas – Daniel Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo – Toni Kroos, Luka Modrić, James Rodriguez (90’ Nacho) – Gareth Bale (90’ Javier Hernandez), Karim Benzema (72’ Isco), Cristiano Ronaldo

Żółte kartki: Tito, Nacho, David Cobeno, Antonio Amaya (Rayo) oraz James Rodriguez, Cristiano Ronaldo, Toni Kroos, Gareth Bale, Daniel Carvajal (Real M.)


FC Barcelona UD Almeria 4:0 (1:0)
Lionel Messi 33’ Luis Suarez 55’ 90’ Marc Bartra 75’

Spotkanie z osiemnastą drużyną ligi na ławce rozpoczął Neymar. Kapitan reprezentacji Brazylii nie zachwyca ostatnio skutecznością. Jego miejsce w składzie zajął Pedro Rodriguez. Mimo wszystko o formę swojego podopiecznego spokojny jest Luis Enrique, który zapewnia, że kwestią czasu jest, kiedy Brazylijczyk ponownie zacznie błyszczeć.

Od początku zarysowała się przewaga Katalończyków. Goście długo nie potrafili wyjść z własnej powłowy. Juliana próbowali pokonać Lionel Messi i Luis Suarez, ale golkiper przyjezdnych interweniował bez zarzutów. W odpowiedzi minimalnie niecelnie uderzył Wellington Silva. W 33. minucie wynik spotkania otworzył Messi. Lider Barcelony wpadł w szesnastkę i precyzyjnym strzałem na długi słupek pokonał Juliana. Po objęciu prowadzenia zawodnicy Enrique nie forsowali tempa i dowieźli prowadzenie do przerwy.

Obraz gry w drugiej części spotkania nie uległ zmianie. Gospodarze przeważali, a goście czekali na okazje do kontry. W 55. minucie na listę strzelców wpisał się Luis Suarez. Urugwajczyk z piętnastu metrów lewą nogą przymierzył w samo okienko. Szczęścia pod bramką rywali szukali także Ivan Rakitić i Pedro, jednak brakowało im nieco skuteczności. Tę kwadrans przed końcem zaprezentował Marc Bartra. Stoper Barcelony doszedł do dośrodkowanej z rzutu rożnego piłki i strzałem głową podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

Chwilę później do siatki trafił Messi, ale arbiter nie uznał trafienia Argentyńczyka, dopatrując się spalonego. Jak pokazały powtórki sędzia pomylił się i powinien podjąć inną decyzję. Reprezentant Albicelestes próbował pokonać jeszcze Juliana dwukrotnie z rzutu wolnego. Górą z obu pojedynków wyszedł golkiper gości.

W doliczonym czasie gry honorowego gola dla Almerii zdobyłby Thomas, ale ponownie interweniował… arbiter, który tym razem dopatrzył się faulu w ataku. Tuż przed końcwym gwizdkiem wynik ustalił Luis Suarez, wykorzystując dobre podanie od Pedro i umieszczając piłkę w pustej bramce. Tym razem sędzia nie mógł się już do niczego przyczepić.

Barcelona pozostaje liderem ligi z czterema punktami przewagi nad Realem Madryt. Almeria plasuje się na 18. pozycji ze stratą dwóch oczek do miejsca gwarantującego utrzymanie.

***

Barcelona: Claudio Bravo – Dani Alves (64’ Martin Montoya), Marc Bartra, Javier Mascherano, Adriano Correia – Ivan Rakitić (67’ Rafinha), Sergi Roberto, Xavi – Luis Suarez, Lionel Messi, Pedro Rodriguez

Almeria: Julian – Jose Manuel Casado, Angel Trujillo, Ximo Navarro, Antonio Marín – Thomas, Teye Partey – Wellington Silva (56’ Fernando Soriano), Edgar Mendez (72’ Johnatan Zonga), Javier Espinosa (79’ Mane) – Thievy Bifouma

Żółte kartki: Javier Mascherano (Barcelona) oraz Thievy Bifouma, Jose Manuel Casado, Fernando Soriano (Almeria)


Pozostałe wyniki dzisiejszych spotkań 30. kolejki Primera Division:

Deportivo La Coruna Cordoba 1:1 (0:0)
Florin Andone 87’(sam.) – Florin Andone 55’

Granada Celta Vigo 1:1 (1:0)
Robert Ibanez 3’ – Theo Bongonda 90’

Sport.RIRM

drukuj