fot. PAP/EPA

Premier League. Angielskie ostatki i lanie dla Liverpoolu

W ostatniej kolejce poznaliśmy ostatniego spadkowicza Hull City. Tygrysy bezbramkowo zremisowały przed własną publicznością z Manchesterem United i w przyszłym roku powalczą o powrót do elity. Tęgie lanie na koniec sezonu zebrał Liverpool, który uległ na wyjeździe Stoke City aż 1:6. Zwycięstwami z kibicami w obecnym sezonie pożegnali się piłkarze Chelsea Londyn, Manchesteru City i Arsenalu Londyn.


Chelsea Londyn Sunderland 3:1 (1:1)
Diego Costa 37’(k.) Loic Remy 70’ 88’ – Steven Fletcher 26’

Chelsea zapewniła już sobie mistrzostwo kraju, a Sunderland w ostatniej kolejce zadbał o swój byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obaj trenerzy zdecydowali się więc na kilka zmian, na czym skorzystali rezerwowi.

Od początku wyraźnie przeważali gospodarze. Bliski szczęścia był Didier Drgba, ale jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z obrońców gości. W 16. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Branislav Ivanović. Serb dobrze przymierzył, a Vito Mannone z największym trudem uchronił swój zespół przed utratą gola.

Mimo przewagi The Blues to przyjezdni wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do ustawionego na długim słupku Stevena Fletchera. Niepilnowany Szkot wykorzystał okazję i celną główką pokonał Petra Cecha. Jedenaście minut później do remisu doprowadził Diego Costa, który wykorzystał jedenstkę podyktowaną po przewinieniu Johna O’Shea na Juanie Cuadrado.

Od początku drugiej części gry częsciej przy piłce znajdowali się podopieczni Jose Mourinho. Swoich okazji nie wykorzystali jednak Ivanović, Loic Remy i Gary Cahill. Po drugiej stronie boiska w dobrej sytuacji znalazł się Jermain Defoe, ale jego strzał z linii bramkowej wybił Cesar Azpilicueta.

W 70. minucie za swoją nieskuteczność zrehabilitował się Remy. Francuz płaskim uderzeniem zza szesnastki umieścił futbolówkę w siatce i Chelsea mogła cieszyć się z prowadzenia. Snajper londyńczyków ustalił wynik tuż przed końcowym gwizdkiem. Po dokładnym dograniu Nemanji Maticia wystarczyło tylko dopełnic formalności, Remy’emu nie zabrakło zimnej krwi.


Manchester City Southampton 2:0 (1:0)
Frank Lampard 31’ Sergio Aguero 88’

Początek spotkania nie przyniósł wiekszych emocji. Pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki dopiero w 20. minucie miał Shane Long. Irlandczyk stanął oko w oko z Joe Hartem, ale uderzył tak słabo, że ten nie miał problemów ze złapaniem futbolówki. Chwilę później bliski szczęścia był Sergio Aguero. Argentyńczyk podobnie jak jego rywal nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam z golkiperem Świętych.

Obywatele rozkręcali się z minuty na minutę. Kolejną dogodną okazję miał Aguero. Yaya Toure przymierzył z dystansu, a Kelvin Davis wypluł piłkę przed siebie. Ta trafiła do argentyńskiego snajpera, ale jego dobitkę w świetnym stylu zatrzymał Davis. Bramkarz gości nie miał tyle szczęścia w 31. minucie. W pole karne dograł James Milner, a do siatki bez namysłu trafił weteran angielskich boisk – Frank Lampard.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od nudy. Wraz z upływem czasu śmielej atakowali zawodnicy Southampton, jednak kapitalnie między słupkami spisywał się Joe Hart. Anglik zatrzymywał wszystkie próby, co pokazało, że poważnie traktuje rywalizację o Złote Rękawice. Wynik spotkania w 87. minucie ustalił Sergio Aguero, który dopełnił tylko formalności po zgraniu piłki przez Eliaquima Mangalę.


Arsenal Londyn West Bromwich Albion 4:1 (4:0)
Theo Walcott 4’ 14’ 37’ Jack Wilshere 17’ – Gareth McAuley 57’

Kanonierzy szybko zaczęli strzelać z armat i już po siedemnastu minutach było 3:0. Prowadzenie londyńczykom dał Theo Walcott, który z ostrego kąta pokonał Boaza Myhilla. Skrzydłowy Arsenalu już po dziesięciu minutach mógł cieszyć się z kolejnego gola. Tym razem wbił do siatki futbolówkę odbitą po strzale Santiego Cazorli.

Kolejne trafienie dołożył Jack Wilshere. Anglik kapitalnie przymierzył z dystansu i wykorzenił pozostałe nadzieje fanów WBA na dobry wynik. W 37. minucie hat-tricka skompletował Walcott, który po podaniu Cazorli z bliska skierował piłkę do bramki.

Piłkarze West Brom na druga część gry wyszli już bardziej zmotywowani, czego dowodem było, jak się okazało, honorowe trafienie Garetha McAuley’a. Zadowoleni z wysokiego prowadzenia podopieczni Arsene’a Wengera nie kwapili się do ataków na bramkę  Boaza Myhilla. Przyjezdnym do strzelenia kolejnych bramek zabrakło nieco umiejętności i mecz zakończył się pokaźnym zwycięstwem londyńczyków.


Hull City Manchester United 0:0

Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczął Manchester, a właściwie Wayne Rooney, który z siedemnastu metrów trafił w poprzeczkę. W 18. minucie  piłkę do siatki skierował Paul McShane, ale zawodnik gospodarzy znajdował się na spalonym i goście mogli odetchnąć z ulgą. Dwie minuty później futbolówka ponownie znalazła się w bramce Victora Valdesa. Tym razem także podopiecznych Louisa van Gaala uratowała pozycja spalona piłkarza Tygrysów. Po chwilach emocji i trwogi dla Czerwonych Diabłów spotkanie uspokoiło się, a obie drużyny do końca pierwszej części gry nie stwarzały realnego zagrożenia.

Jedyną sytuacją godną odnotowania w drugiej połowie była czerwona kartka dla Marouane’a Fellainiego, który został wyrzucony z boiska za brzydki faul na jednym z rywali.

Hull City pożegnało się z Premier League, ponieważ swój mecz wygrało Newcastle United. Manchester zagra w eliminacjach do Champions League.


Wyniki pozostałych meczów 38. kolejki Premier League:

Aston Villa Bunley 0:1 (0:1)
Danny Ings 6’

Crystal Palace Swansea City 1:0 (0:0)
Marouane Chamakh 57’

Everton Tottenham Hotspur 0:1 (0:1)
Harry Kane 24’

Leicester City Queens Park Rangers 5:1 (2:0)
Jamie Wardy 16’ Marc Albrighton 43’ Leonardo Ulloa 51’ Esteban Cambiasso 52’ Andrej Kramarić 86’ – Charlie Austin 57’

Newcastle United West Ham United 2:0 (0:0)
Moussa Sissoko 54’ Jonas Gutierrez 85’

Stoke City Liverpool 6:1 (5:0)
Mame Biram Diouf 22’ 26’ Jonathan Walters 30’ Charlie Adam 41’ Steven N’Zonzi 45’ Peter Crouch 86’ – Steven Gerrard 70’

Sport.RIRM

drukuj