Piłka ręczna. Reprezentacja Polski po pokonaniu Rumunii awansowała na mistrzostwa Europy!
Polscy piłkarze ręczni pokonali w Gorzowie Wielkopolskim Rumunię 30:29 (15:14) w ostatnim meczu eliminacji do mistrzostw Europy. Dzięki temu zajęli drugie miejsce w grupie i wywalczyli awans do turnieju finałowego. W drugim spotkaniu grupy 8. Izrael przegrał z Portugalią 33:34 (15:17).
Dla Polaków to był mecz o być albo nie być na przyszłorocznym Euro. Zajmowali bowiem ostatnie, czwarte miejsce w tabeli. Pewna awansu z pierwszego miejsca był lider ich grupy – Portugalia. Układ sił w „polskiej” grupie sprawiał, że przed ostatnią serią gier wszystkie pozostałe trzy drużyny miały szanse na awans na mistrzostwa. Promocje na nie przewidziano dla dwóch najlepszych ekip w każdej z ośmiu grup, a także dla czterech zespołów z trzecich miejsc z najlepszym bilansem. Porażka z Rumunią przekreślała awans Polaków, natomiast wygrana dawała im uczestnictwo w ME. Z kolei remis uzależniał awans od innych wyników.
Niedzielny mecz w 2. minucie otworzyli Rumuni. Chwilę wcześniej jeden z graczy gospodarzy ujrzał żółta kartkę. Pierwsza ofensywna akcja Polaków zakończyła się nieskutecznym rzutem, a zaraz potem po kontrze padł drugi gol (0:2). „Biało-Czerwoni” szybko wznowili grę ze środka. Trafił wtedy Piotr Jędraszczyk. W 5. minucie po golu Andrzeja Widomskiego było 2:2. Z czasem Rumunia osiągnęła przewagę, a większość rzutów Polaków bronił bramkarz Ionut Iancu (6:4).
W 13. minucie gola dla „Biało-Czerwonych” zdobył Michał Olejniczak, a do tego pierwszy raz w tym meczu na ławkę kar powędrował jeden z rywali. Polacy wykorzystali grę w przewadze i doprowadzili do remisu (6:6). Radość w serca gospodarzy wlał Maciej Gębala (7:6). I to właśnie Polacy zaczęli przejmować inicjatywę, kreując nawet trzybramkową przewagę (10:7). Mecz zaczął się wyrównywać, przez co do przerwy było już tylko 15:14.
Prowadzimy! 💪🇵🇱@TeamORLEN #ORLEN #ORLENteam pic.twitter.com/mgkVlVeQDx
— Handball Polska (@handballpolska) May 11, 2025
Po zmianie stron licznik uruchomił Widomski rzutem z drugiej linii. Rumuni mając swoją akcją w ofensywie też trafili. Widomski po chwili oszukał ich ponownie, tym razem skutecznym wejściem między broniących rywali i rzutem z bliskiej odległości (17:15). Po skutecznym karnym Michała Daszka Polacy wygrywali 21:18.
W kolejnych minutach niesieni dopingiem z trybun „Biało-Czerwoni” starali się pilnować wypracowanej przewagi. Widząc upływający czas i szczelną obronę rywali na kole, Rumuni szukali bramek rzutami z drugiej linii. Dwa razy trafili, ale Polacy za każdym razem skutecznie odpowiadali.
Straty zostały zmniejszone podczas dwuminutowej kary dla Damiana Przytuły. Goście dwukrotnie wykorzystali przewagę i złapali kontakt (24:23). To mocno wzmocniło ich poczynania. W efekcie doprowadzili do wyrównania, a po chwili objęli nawet prowadzenie. Remis wrócił na tablice po skutecznym karnym w wykonaniu Daszka.
Przy prowadzeniu Rumunii 27:26 czas wziął trener polskiej kadry, Jota Gonzalez. Po przerwie trafił Mikołaj Czapliński i znowu był remis. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gości, George Buricea. Po powrocie na boisko jego podopieczni nie zdobyli jednak gola, a przy kontrze Polaków złapali kolejną karę. Przy przewadze Czapliński skutecznie rzucił (28:27). Ale rywale szybko wyrównali. Potem skutecznym rzutem ze skrzydła popisał się Daszek.
W ostatniej minucie Polacy prowadzili 30:29. Potem Rumuni mieli jeszcze swoja akcje w ofensywie, a na sam koniec – już po upływie 60. minuty – rzut wolny. Tych okazji nie wykorzystali, dzięki czemu Polska wygrała mecz i zapewniła sobie awans na przyszłoroczne Euro.
TA RADOŚĆ! 🤌🏻😁 pic.twitter.com/USj2wEBbxu
— Handball Polska (@handballpolska) May 11, 2025
W sześciu meczach eliminacyjnych grający w grupie ósmej Polacy zdobyli 6 punktów. Na inaugurację zremisowali w Olsztynie z Izraelem (32:32), następnie zanotowali wyjazdowe zwycięstwo nad Rumunią (28:27) oraz remis z Portugalią w Gdańsku (36:36). Dwa ostatnie spotkania zakończyły się wyjazdowymi porażkami – najpierw z Portugalią (27:33), a w ostatni czwartek z Izraelem (31:33). Na koniec pokonali w Gorzowie Rumunię (30:29).
Mistrzostwa Europy 2026 z udziałem 24 zespołów odbędą się w dniach 15 stycznia – 1 lutego 2026 roku w Danii, Norwegii i Szwecji.
AWANS JEST NASZ! 😍⚪🔴
Wygrywamy dzisiejszy mecz z Rumunią 30:29 i jedziemy na Mistrzostwa Europy 2026! 🔥🔥🔥@TeamORLEN #ORLEN #ORLENteam pic.twitter.com/rDy6GTadOI
— Handball Polska (@handballpolska) May 11, 2025
Po niedzielnym meczu odbyło się pożegnanie z kadrą narodową jej wieloletniego fizjoterapeuty, gorzowianina Jerzego Buczaka. Mający obecnie 71-lat Buczak z reprezentacją Polski był związany przez 35 lat, uczestniczył z nią w 712 meczach w 41 państwach. Był z kadrą na 23 imprezach rangi mistrzowskiej i sięgnął z nią po trzy medale mistrzostw świata – srebrny w 2007 i brązowe w 2009 i 2015 roku.
***
Polska – Rumunia 30:29 (15:14)
Polska: Jakub Skrzyniarz, Kacper Ligarzewski – Michał Daszek 8, Michał Olejniczak 6, Andrzej Widomski 6, Piotr Jędraszczyk 3, Mikołaj Czapliński 3, Maciej Gębala 2, Damian Przytuła 1, Paweł Paterek 1, Ariel Pietrasik, Piotr Jarosiewicz, Sebastian Kaczor.
Rumunia: Ionut Iancu, Mihai Popescu – Daniel Stanciuc 10, Iosif Buzle 5, Calin Dedu 4, Alexandru Andrei 3, Tudor Botea 2, Dan Racotea 2, Ionut Nistor 1, Andras Szasz 1, Ionut Stanescu 1, Robert Militaru, Sorin Grigore, Robert Nag, Liviu Caba, Andrei Dragan.
Karne minuty: Polska – 4, Portugalia – 8
PAP



