fot. PAP/EPA

NBA: Nets wygrali po raz trzeci z rzędu!

W najbardziej zaciętym spotkaniu minionej nocy Brooklyn Nets pokonali przed własną publicznością Atlantę Hawks 91:86. 24. zwycięstwo w sezonie zanotowali koszykarze Los Angeles Clippers, wygrywając u siebie z Orlando Magic 101:81.

W nowojorskiej Baclays Center po pierwszej kwarcie różnicą 6. punktów prowadzili gospodarze. Dobrze spisywał się Paul Pierce, którego dzielnie wspierali Andrei Kirilenko do spółki z Shaunem Livingstonem. Drugą odsłonę wysoko wygrali jednak przyjezdni i to oni schodzili na przerwę prowadząc 52:46.

Po dobrej trzeciej kwarcie w wykonaniu Nets o losach meczu zadecydować miała ostatnia ćwiartka. W niej Atlanta najpierw odrobiła kilkupunktowe prowadzenie gospodarzy. Na 6 minut przed końcem po rzucie DeMarre Carrolla goście wygrywali 78:77. Koszykarze z Brooklynu odpowiedzieli bardzo szybko. Trójka Johnsona i trafiony rzut Livingstona pozwoliły im z powrotem na 4 oczka przewagi. Na dobre w ostatnich minutach rozkręcił się grający z 7. Joe Johnson. Amerykanin zdobył 9 z 14 punktów rzuconych przez Nets w tej części meczu.

Podopieczni Jasona Kidda wygrali po raz trzeci z rzędu i w tabeli Konferencji Wschodniej są na 9 miejscu. Na 3. plasują się zawodnicy Atlanty.

W innym spotkaniu Los Angeles Clippers rozbili we własnej hali Magików z Florydy 101:81. Do triumfu, „Lob City” poprowadzili Darren Collison do spółki z Blakiem Griffinem.

Serię czterech zwycięstw z rzędu koszykarzy Philadelphii przerwali goście z Minnesoty. 76ers ulegli przed własną publicznością 95:126.

Sport/RIRM

drukuj